Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
stadium rozwoju duszy/kim jestem?
02-01-2015, 17:45:31
Post: #61
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
(02-01-2015 17:42:38)infedro7 ♡ napisał(a):  
(02-01-2015 17:35:55)Dagny napisał(a):  - hahah, a mi sie wydawalo ze Mikesz jest ur 18.10.62 :D...

- Hmm... Daguś, to wygląda na to, że 18 obchodził u nas tylko urodziny... ;) ? :>



---miłego dnia... infe7

Naprawdę jestem prawie pewna ;p
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-01-2015, 17:52:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2015 18:00:57 przez infedro7 ♡.)
Post: #62
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
'
Daguś - nie tylko Ty , bo ja też byłem pewny... a nawet złożyłem jemu wtedy życzenia i J.M.Jarre... ;) :P
- http://ezotop.pl/thread-1410-page-21.html






... :heart: :D

Bo Kto szuka ... Ten znajdzie... !!!:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-01-2015, 19:09:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2015 19:24:18 przez Gullfaxi.)
Post: #63
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
(02-01-2015 14:27:23)♥ Piękna Helena ♥ napisał(a):  Ciekawy wątek. Bardzo.

Ciekawe jaka ja jestem dusza
Ilona 18.08.1974

Gullfaxi czy mógłbyś i mnie sprawdzić.

witaj dusza dojrzała 3 etap
(02-01-2015 14:59:23)kanet napisał(a):  Gullfaxi proszę o sprawdzenie na jakim ja jestem etapie?
Aneta 3-10-89

Z gory dziekuje :)

dusza dojrzała 1 etap
(02-01-2015 14:54:32)ania77 napisał(a):  Dziekuje Gullfaxi :-)
mam jeszcze takie pytanie, w jaki sposob mozna sprawdzic kim sie bylo w poprzexnich wcieleniach?

nieraz sie przypomina jak to jest potrzebne,np do oczyszczania, można wnioskować po drobiazgach mnie np bardzo ciągnęło i lubiłem konfederackie piosenki sprawdziłem wahadłem tak żyłem w okresie wojny secesyjnej.O ile pamiętam można uzyskać jakies podpowiedzi z numerologi. No i oczywiscie od jasnowidzących. Można próbować wahadłem ale to bardzo żmudne.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-01-2015, 19:49:44
Post: #64
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
Mnie się podobają lata 20-30 poprzedniego wieku , ale niestety ja nie potrafię tego sprawdzić. Jak chodzi o przypominanie sobie lub jakieś znaki to ja jestem chyba kompletnie ślepa ;-) bo nic a nic nie widzę. Czasami wydaje mi się ze coś czuje, czasami zdarza mi się przeczuwac, mam bardzo dobra intuicję do innych ludz, tak jakbym czuła ich energię, ale kompletnie nie potrafię rozwijać tych umiejętności w sobie, ani też nie mam możliwości doszkalające się w tym kierunku bo mieszkam za granicą , a tu nie mam takiej możliwości.
W jaki sposob mozna to wyczytać z numerologii? Może spróbuję sama.
Gullfaxi czy jest taka szansa na to żebyś mi sprawdził kim byłam?
jeżeli jest to zbyt ciężka praca to oczywiście rozumie.
Nie mniej jednak, dziękuję za wskazówki, pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-01-2015, 20:36:53
Post: #65
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
sprobuj poprosic Haniel to specjalistka a co do lat 20 30 to zylas w tym okresie ale w AUSTRALII

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



02-01-2015, 22:40:02
Post: #66
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
wow Australia:-)
ok. spróbuję poprosić. Dziękuję Ci Gullfaxi:-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
10-02-2018, 04:16:19
Post: #67
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
Bardzo dawno nie odwiedzany temat.
Sprawdzę czy można go odświeżyć, czy mogę się i ja dowiedzieć coś o wieku i etapie duszy-?

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
02-02-2019, 13:57:30
Post: #68
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?

Dzieci mówią o poprzednich wcieleniach. Pamiętają, jak umarły.


Do psychiatrów - specjalistów od nadzwyczajnych przypadków - zgłaszali się zaskoczeni rodzice kilkulatków pytający, dlaczego ich dzieci tak szczegółowo opowiadają o przeżytej kiedyś śmierci.
Szok potęgowały incydenty, kiedy dziecko przypominało sobie nie tylko tragiczny koniec, ale też dawnych bliskich i rzeczywistość… poprzedniego życia.
Kilkulatkowie opowiadają nawet o członkach swoich poprzednich rodzin

Kilkulatkowie opowiadają nawet o członkach swoich poprzednich rodzin


Podobno dzieci rodzą się z pamięcią poprzednich wcieleń
Zapominają o nich po kilku latach
Kilku badaczy zajmowało się dokumentowaniem takich przypadków.

Nagłośniony kilka lat temu przypadek Jamesa Leiningera (ur. 1998) rozpoczęły senne koszmary, w których chłopiec widział siebie w płonącym samolocie. Zmieszani rodzice wsłuchiwali się w jego opowieści o statku "Natoma" i walkach z Japończykami. Historię kończyło roztrzaskanie maszyny pilota (również o imieniu James) w wodach Pacyfiku. Andrea i Bruce - rodzice chłopca, zaniepokojeni jego dziwnym zachowaniem, postanowili sprawdzić, czy odnosi się to do realnych zdarzeń. Poszukiwania ułatwiły częste wzmianki o "Jacku Larsenie" - rzekomym koledze Jamesa z poprzedniego życia.

Leiningerowie mówili, że udało im się odnaleźć Larsena, który potwierdził, że podczas starć z Japończykami w marcu 1945 r. od trafienia w silnik zapalił się samolot jego przyjaciela, Jamesa Hustona Jr. Wychowana w naukach chrześcijaństwa para nie umiała wytłumaczyć związku tej tragedii z opowieściami ich syna. Historia niebawem przedostała się do mediów wywołując żywe (i nie zawsze przychylne) reakcje. Z podobnymi problemami zmagało się jednak wiele innych rodzin. Przez lata badacze zjawiska "pamięci poprzednich wcieleń" zebrali relacje setek dzieci opowiadających o sprawach, których nie mogły znać. Najwięcej emocji budziły historie, w których padały słowa: "Mamo, ja już kiedyś umarłem…".

"Zabili mnie w morzu"

Choć najbardziej znanym kolekcjonerem przypadków dziecięcych "wspomnień reinkarnacyjnych" był dr Ian Stevenson (1918 - 2007), fenomenem tym zajmowali się też inni badacze, w tym islandzki psycholog prof. Erlendur Haraldsson (ur. 1931), który ustalił, że około 80 procent dzieci mówiących o poprzednich wcieleniach kończy swe historie scenami gwałtownej śmierci (w wyniku morderstwa, wypadku lub działań wojennych). Na wyjaśnienie części z nich Haraldsson miał nawet własną teorię.

Jedna z bardziej poruszających relacji z jego zbiorów opowiada o libańskiej dziewczynce, Nadine, w której obudziły się wspomnienia z życia młodej kobiety maltretowanej i ostatecznie utopionej w morzu przez męża: "[Nadine] pokazywała swej matce, w jaki sposób ‘jej mąż’ dokonał zbrodni, zaciskając jej najpierw ręce na szyi. Wspominała też o swej córce Reemie. […] Ojciec Nadine przywoływał opowieść o tym, jak pewnego dnia wynajął łódkę, by popłynąć z rodziną na wyspę. Kiedy starał się włożyć małą do wody, była śmiertelnie przerażona, drżała i kurczowo się go trzymała. W drodze powrotnej miała powiedzieć rodzicom: ‘Kiedyś zabili mnie w morzu’. Po tej wyprawie aktywowały się u niej inne wspomnienia".

Zagadką pamięci z poprzednich wcieleń jest jej tymczasowy charakter. Według statystyk, wspomnienia pojawiają się w pierwszych latach życia dziecka i utrzymują (z różnym natężeniem) przez kilka lat, zanikając całkowicie do wejścia w okres dojrzewania.
Równie zaskakująca bywa spójność części relacji z aktualnymi wydarzeniami. Niekiedy na ciele "reinkarnacyjnych dzieci" odkrywano nawet sugestywne znamiona, mające być świadectwem śmierci doznanej w poprzednim życiu.

"To on mnie zabił!"

Choć wiele tego typu opowieści pochodziło z Azji Południowo-Wschodniej, gdzie powszechna jest wiara w reinkarnację, odnotowywano je również w krajach islamskich, Czarnej Afryce i kręgu cywilizacji zachodniej. Stosunkowo dużo historii o dzieciach pamiętających własną śmierć pochodziło z Libanu i Turcji. Wśród nich był m.in. słynny przypadek Semiha Tutuşmuşa (ur. 1958) z wioski Şarkonak (prow. Hatay) - chłopca, który uznawał się za wcielenie Selima Fesliego - ojca kilkorga dzieci, który zginął zastrzelony przez sąsiada.

Kilkulatek czuł się szczególnie zżyty z rodziną Feslich, którą często odwiedzał i która (do pewnego stopnia) zaakceptowała go jako "nowe wcielenie" zmarłego ojca. Tutuşmuş okazywał ponadto jawną wrogość do "swego" zabójcy - Issy Dirbekliego (który odsiedział dwa lata za rzekomo przypadkowe postrzelenie Fesliego) i planował na nim zemstę.

Nieco mniej znana jest historia Süleymana Çapara (ur. 1966) ze wsi Madenli (prow. Hatay) urodzonego z lekką deformacją czaszki, z którą wiązała się historia jego tragicznej śmierci w poprzednim życiu. W książce "Where Reincarnation and Biology Intersect" ("Na skrzyżowaniu reinkarnacji i biologii") dr Stevenson pisał: "Kiedy chłopiec nauczył się mówić […] pojawiły się u niego pierwsze odniesienia do szczegółów z poprzedniego życia. Opisywał historię, w której on - młynarz - ginie w czasie sprzeczki z jednym z klientów".

Dziecko mówiło o sobie jako o "Mehmedzie młynarzu". Okazało się, że w pobliskiej wsi Ekber rzeczywiście żył niejaki Mehmed Bekler - były żołnierz, który pracował w tamtejszym młynie. W 1965 r. zmarł w szpitalu zraniony w głowę podczas bójki z klientem, Mehmedem Bayrakdarem. Tak jak w przypadku Tutuşmuşa, chłopiec z Madenli czuł silną więź z "dawnymi krewnymi", którzy w pewnym stopniu ją odwzajemniali, mimo że tradycja islamska (poza niektórymi odłamami, w tym alevi zamieszkującymi m.in. w prowincji Hatay) nie kultywuje wiary w reinkarnację.
Çapar czuł silną nienawiść do "swojego" zabójcy. Kiedy zobaczył go pierwszy raz, miał krzyknąć: "To on mnie zabił!".

Mały obcy człowiek

Dziecięce wspomnienia o umieraniu wystąpiły także u Davida Llewelyna (ur. 1970) z Chester (Wielka Brytania), u którego rozpoczęły się od koszmarów, w których pojawiał się obraz wielkiej dziury w ziemi wypełnionej ludzkimi zwłokami. Chłopiec twierdził, że we śnie bał się, że wpadnie do dołu, który otaczali uzbrojeni ludzie. Z czasem przekształciło się to w rodzaj wspomnień, które zaczęły niepokoić jego matkę i ojczyma. David opowiadał, że wrzucono go do mogiły z ciałami, zaś kiedy spojrzał ku górze, zobaczył tam inne dziecko, w którym rozpoznawał swego przyjaciela.

Sytuacja stała się jeszcze dziwniejsza, kiedy David zaczął uczęszczać do szkoły, gdzie zauważono, że nie może pozbyć się nawyku pisania od prawej do lewej (jak w hebrajskim lub arabskim). Ponadto w jego zachowaniu, zabawach i rysunkach pojawiały się motywy związane z kulturą żydowską. Wyznawcą religii mojżeszowej był biologiczny ojciec Davida, Solomon Rosenberg, o którym chłopiec jako dziecko w ogóle nie wiedział - tak przynajmniej twierdziła jego matka, Susan, która dodawała, że dziecko wychowywano na chrześcijanina.

Historie tego typu dawały mocno do myślenia badaczom wspomnień reinkarnacyjnych.
Prof. Haraldsson uznał, że część z nich można wytłumaczyć działaniem mechanizmów psychologicznych, sugestią, dziecięcą wyobraźnią lub wpływem otoczenia (dotyczyło to m.in. dzieci wychowanych w kulturze buddyjskiej lub hinduistycznej). Dużo większym wyzwaniem było wyjaśnienie przypadków, w których kilkulatkowie nie tylko opowiadali o szczegółach z życia osób zmarłych, ale też posiadali charakterystyczne dla nich znamiona.

Przypadki "dzieci reinkarnacji" budzą skrajne emocje.
Rzadko wspomina się jednak, że bywają też szokiem dla rodziców (nie tylko tych wychowanych w kulturze europejskiej). Wielu z nich przytłaczała świadomość, że córka lub syn czuje się zupełnie obcym człowiekiem i jawnie to manifestuje (prof. Haraldsson odnotował historię, w której pewien libański chłopiec powiedział matce: "Moja żona miała piękniejsze oczy niż ty!").
Na szczęście dla rodziców (ale niekoniecznie dla nauki), dzieci wyrastają z nie swoich wspomnień…

źródło - onet.pl

Mikesz

________________________
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
03-02-2019, 01:11:24
Post: #69
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
U moich dzieci nie zaobserwowałam wspomnień z poprzedniego życia, ale może po prostu się nie skupiałam na tym.
Koleżanki córka w wieku ok. 5 lat mówiła, że kiedyś była panem i jeździła samochodem. W zabawach z moimi córkami zawsze wybierała postać męską.

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
03-02-2019, 10:51:52
Post: #70
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
Ja z kolei w dzieciństwie ( 5 - 10 lat ) , kiedy jeszcze miałem zęby mleczaki i włosy na głowie - zawsze miałem wrażenie, że kiedyś byłem żołnierzem. Interesowały mnie wojny, czołgi, bitwy, wybuchy, karabiny, strategie wojenne ... itp ... itp ... - :D

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
03-02-2019, 23:45:09
Post: #71
RE: stadium rozwoju duszy/kim jestem?
Fajnie tak coś zapamiętać.

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz