Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wracając do tematu....
15-09-2019, 20:26:15
Post: #1
Wracając do tematu....
...opętania.
Te kwestie nigdy mnie właściwie szczególnie nie interesowały, bynajmniej te ukazane w perspektywie Kościoła.
Wiadomo, że negatywne energie są, bo
tak to wygląda z poziomu ludzkiej percepcji: jesli jest dobro musi być i zło. Czarne-białe korzystne-szkodliwe, itd. Dla nas taki podział ma wymiar realny, tego doswiadczamy.
Czy istnieje zło osobowe, tzn. odmienny rodzaj energii, świadomy byt?
Jest w Kościele takie międzynarodowe stowarzyszenie egzorcystów, dokładnej nazwy nie pamiętam, które zaprotestowało na wypowiedź watykańskiego generała zakonu jezuitów, którą można było odczytać, jako przeczącą istnieniu zła osobowego, że Szatan to właściwie tylko symbol zła, które pochodzi z ludzkich dzieł.
Tym bardziej zastanawiające, bo zakon jezuitów został kiedyś powołany, by ratować ludzkie dusze z władzy osobowego Szatana.
Zrobił się szum, a w odpowiedzi reakcja jezuity oraz obrońców była taka, że   po prostu został źle zrozumiany przez oponentów. No, można ratować się i tak.
Czy więc kościelni egzorcyści mogą się mylić?
Wiele ich wypowiedzi na yt także spisanych na portalach sugeruje, o ile nie ponosi ich fantazja, to coś jest jednak na rzeczy. Dodam, że w ich wypowiedziach przewija się wątek możliwej choroby psych. oraz to, że osoby proszące o pomoc najpierw odsyłane są przez nich do psychiatry.
Wykluczając psychiczne choroby, nasuwają się chyba tylko dwie możliwości-albo część ludzkiej psyche żyje własnym życiem, posiada szeroką wiedzę z niewiadomych źródeł i nie daje się nad nią zapanować własną świadomością, wymyka się spod jej woli i kontroli i w tej autonomiczności staje się przerażająca dla człowieka i jest to nie zabadane dotąd zjawisko.
Albo, że to jakiś zewnętrzny byt obiektywnie istniejący.
Ale może są i inne możliwe interpretacje?
To, że egzorcyzmy są skuteczne może wskazać, że tak właśnie ujawnia się archaiczna część psyche, i dlatego poddaje się działaniu symboli, a nie racjonalnym metodom.
Ale może rzeczywistość naprawdę odzwierciedla doktryna religijna Kościoła?
Są 4 główne symptomy opętania, rozumianego jako wejście w jakąś osobę Szatana-demona, jednego lub kilku.
Osoba opętana, czy też właściwie ów Szatan poprzez opętanego mówi "językami" oraz je rozumie;
nienawidzi wszystkiego, co wiąże się z Kościołem;
wie i zna wszystko, także bardzo osobiste, nawet ukryte przed innymi, lub po prostu zapomniane sprawy, dot. np. samego egzorcysty;
osoba opętana posiada nieadekwatną do swojej postury lub wieku sprawność, szybkość, siłę fiz.
Do tego niektórzy duchowni dorzucają też utrzymujący się stan melancholii u takiej osoby, tłumacząc go zaburzeniami w relacji człowiek-Bóg na skutek tej diabelskiej ingerencji.
Z drugiej strony osoba przeżywając stan opętania, zważywszy na charakter samych przeżyć, nie ma powodów do radości i dobrego  samopoczucia, stąd też możliwy taki psych. stan.
Że opętanie niesie konsekwencje psychosomatyczne pokazują czasem towarzyszące znaki na ciele.
Egzorcyści twierdzą, że aby Szatan opętał trzeba wyrazić wolę świadomie lub nie, np. poprzez zajmowanie się magią, spirytyzmem, okultyzmem, nawet homeopatią, itp.
Czasem Złe nawiedza miejsca, stąd różne niepokoje w domu, np. przedmioty, które się poruszają, niezidentyfikowane hałasy.
Bywa, że egzorcysta, by odesłać Złego musi zbadać historię nie tylko domu, ale i opętanej osoby, jako że dla Złego nie istnieje bariera czasu.
Gdyby usunąć z doktryny Kościoła postać Szatana osobowego, wszystko traci sens, choćby chrzest św. Podczas rytuału ksiądz odmawia modlitwę-egzorcyzm. Ma ona zabezpieczyć człowieka przed działaniem złego ducha.

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



15-09-2019, 20:45:58
Post: #2
RE: Wracając do tematu....
Jolu - wszystko co piszesz jest bardzo ciekawe...
Ja już sam nie wiem, co o tym myśleć.
Od paru lat wróżę niemal codziennie z Kart Tarota i na razie we mnie nic nie dzieje się złego ...
Choć było parę wróżb ( na osoby podejrzane, że zmarły ), gdzie coś ( ktoś ) był obok mnie i to nie było przyjemne uczucie ( lęk i ciarki po karku i plecach ).
Trudno było się potem oderwać od nich ( pozbyć się ich ).
Na pewno świat duchowy ( osoby zmarłe ) - istnieje.

Czy istnieje Bóg ... ? Ten katolicki - na pewno nie.
Czy istnieje szatan ... ? Ten katolicki - pewnie też nie...

Jednak obie te postacie na pewno gdzieś istnieją .
W każdym z nas, obok nas
Człowiek - to my jesteśmy tym najważniejszymi i zmagamy się zarówno z jednym i drugim ...
Sam już nie wiem ...

Pozdrawiam

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
15-09-2019, 22:10:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2019 22:40:28 przez Gullfaxi.)
Post: #3
RE: Wracając do tematu....
TAK problem istnieje, inkwizytorami byli Dominikanie a później także Franciszkanie a nie jezuici, to psy tutaj Pana rozszarpywały kacerzy i heretyków, Jezuici natomiast byli wykształceni i oni mieli być doradcami i dyplomatami doskonale jest to pokazane w Shogunie. Biblia jest precyzyjnym zapisem chociaż nie koniecznie w duchu kk,czy nawet szerzej chrześcijaństwa. BOG szczególnie jest to widoczne w starym testamencie jest i dobry i zły czyli jest dualny. W starszych od Bibli dziełach jest mowa o wojnach bogów a ze zwyciężyli ci dobrzy świadczy chociażby ''nowy testament'' ale to pokazuje ze są dwie strony medalu. Ze względów praktycznych nazywam złego ''dołem'' a część dobra ''góra''W biblii są dwa bardzo ważne stwierdzenia 1 jako w niebie tak i na ziemi i 2 Ziemią rządzi szatan jeżeli jest hierarchia anielska jest i szatańska, i sa wzmianki na ten temat oczywiście obecnie wycięte zakazane, człowiek ma dwoistą nature i wystarczy tylko trochę podpowiedzi żeby gore wzięła jedna strona,jak sam szatan twierdzi jego najgenialniejszym pomysłem było wmówić ludziom ze go niema. TO DAJE DO MYŚLENIA, a wracając do głównego wątku świat duchów istnieje dusza jest nieśmiertelna do momentu osiągnięcia oświecenia gdy osiąga NIRWANĘ,dusza po śmierci ciała fizycznego ma energie na 40 dni aby odejść w światło potem staje się duchem i musi pobierać energie od istot żyjących. Tzw,''złe'' miejsca to wg mnie raczej problem energetyczny jeżeli są tzw czakramy ziemi to i musza być miejsca ze zła energią i nie mówimy tu o polach bitew cmentarzach szpitalach miejscach kaźni itp

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
16-09-2019, 11:28:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2019 11:32:29 przez Vera.)
Post: #4
RE: Wracając do tematu....
Mam mieszane uczucia co do istnienia "szatana", ale to, że żyjemy w dualnym świecie - to widać jak na dłoni : cieszymy się i cierpimy, czynimy dobro i zło
Najprawdopodobniej bez zła nie docenilibyśmy dobra, czy można też być zawsze dobrym i uśmiechniętym ?
Chyba żadna ludzka psychika nie jest w stanie funkcjonować tylko na 1 poziomie i nie chodzi tu tylko o parę dobro-zło
nie znając uczucia np. żalu może nie wiedzielibysmy co to radość...

Teraz powstaje pytanie, czy jest taki poziom, gdzie nie ma podziału na dobro i zło - i co to oznacza,
wg wielu religii Bóg jest dobry - ale pozwala na istnienie zła na naszym poziomie, po to byśmy się uczyli - i po to , przynajmniej w części religii, by nas nagradzać bądź karać - taki "kij i marchewka", żebyśmy łatwiej znaleźli droge ku niemu(z powrotem)...
Pytanie, kto jest odpowiedzialny i w jakim zakresie za to zło w naszym świecie i po co urządzona nam taką szkołę - dlaczego od początku nie możemy być tylko dobrzy
Przecież, skoro dusza gdzieś powstaje to na początku nie jest chyba zła, może jest taka "nijaka", ale trafiając tu, na Ziemię w trakcie swojego istnienia - podczas jednego bądź wielu żyć, zależnie od systemu religijnego/filozoficznego -"nabywa" pewne energie poprzez doświadczenia na Ziemi; potem ma dążyć do wyzbycia sie, przepracowania tych złych energii - by niejako wrócić do stanu początkowego (skoro wydzieliła się z boga - i ma do niego wrócić)
Jaki jest cel takiego krążenia duszy ? Po co powstaliśmy ? Dlaczego musimy doświadczać zła i cierpienia? I czy istnienie cierpienia, a także zła jest zamysłem Boga ? Dla kogo jest ten teatr ?

Myślę, że niezależnie od tych ostatnich pytań można powiedzieć, że nasz świat "dzieje się" na kilku poziomach, z którego wymiar fizyczny jest tylko jednym z wielu
Czasem możemy "dotknąć" poprzez medytację, magię, kontakt poprzez lustro itp. tych innych poziomów - i wielu z nas może potwierdzić, że one istnieją
I pewnie istoty w nich posiadają różne rodzaje energii - tę pozytywną i tę negatywną
Zapewne część z nich (albo wszystkie ?) są w stanie interferować z naszym fizycznym światem - na różny sposób, i - być może - efektem takiego działania jest coś jak "opętanie" (nie do końca wierzę w takie opętanie wg KK, ale też nie byłam nigdy świadkiem czegoś takiego)
Zastanawia mnie czy tzw. "opętanie" przytrafia się także np. buddystom?
Może istoty z innych wymiarów mają swój "przydział" - zgodnie z religią i z tym, kto co wyznaje ;)
I może po śmierci trafiamy do takiego świata w jaki wierzymy...

Nie spotkałam dotąd "złej" istoty z innego wymiaru, natomiast miałam kontakt z ciekawską istotą z zakresu tych dobrych - przez moment
poczułam taki słodkawy samk na ustach i "zjawiło" coś przede - mną oczy miałam zamknięte, ale "widziałam" taką różową, bezkształtną chmurkę wielkości sporej głowy - dotykającą do mnie tak na wysokości pomiędzy sercem a gardłem; po chwili smak w ustach znikł a to coś znikło
Osoba, która stała naprzeciw mnie (partenrka do ćwiczeń z energia) poczuła coś podobnego -nie było to zatem tylko moje odczucie...
Nie wiem, jak mogłaby wyglądać "zła chmurka-chmurzysko", ale ciesze się, że jak dotąd takie spotkanie mnie ominęło :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
17-09-2019, 12:19:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2019 12:36:13 przez Boji.)
Post: #5
RE: Wracając do tematu....
Cytat: Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów - organizacja Kościoła katolickiego, założona w 1993 przez 6 księży m.in. oficjalnego egzorcystę Państwa Kościelnego Gabriele Amortha i sławnego egzorcystę Jeremiego Davisa. Członkami - według Statutu - mogą zostać jedynie księża egzorcyści (kapłani mianowani do posługi egzorcystycznej przez swoich biskupów) oraz sami biskupi (którzy także są egzorcystami z racji święceń biskupich), a także ich współpracownicy (np. eksperci) oraz wybitni sponsorzy, zaangażowani w pracę Stowarzyszenia.
Wikipedia


Szatan to właściwie tylko symbol zła, które pochodzi z ludzkich dzieł.

(15-09-2019 20:26:15)Jola. napisał(a):  opętanie niesie konsekwencje psychosomatyczne pokazują czasem towarzyszące znaki na ciele.

Podobnie takze wystepuja "znaki" - na skorze czlowieka silnie zestresowanego, czlowieka u ktorego zachodza procesy zapalne w organizmie ...
Organizm sie broni "wyzucajac" wszystko na skore.
Daje znaki silnych zmian zachodzacych w organizmie.

Czy "opetanie" istnieje ?
abstrahujac od sprawy kosciola katolickiego, bo wielu z nas widzi w tych sprawach wine KK, uwazam, ze "opetanie" istnieje.
Tak jak pisze Vera - nigdy nie bylam swiadkiem opetania przedstawianego przez KK.

(16-09-2019 11:28:03)Vera napisał(a):  Dlaczego musimy doświadczać zła i cierpienia? I czy istnienie cierpienia, a także zła jest zamysłem Boga ?

Tak jak z poczatku napisalas - rownowaga.
Rownowaga wszedzie - dlaczego ?
Przewyzszy zlo - bedze swiat zly, przesaczony zlem.
Bedzie za duzo dobra - nie wszystko, co jest dobre,
w nadmiarze bedzie wplywalo w pozytywny na nasze zycie.

Wracajac do "opetania".
Jestesmy nauczeni tego co nam przekazano. Nie watpimy w wiele rzeczy.
Tylko dlaczego nie mamy watpliwosci ?
Przeciez mozna miec wlasne, czesto dziwne wyobrazenie o wszystkich
"dziwnych sprawach".
Coz ... bywaja momenty, w ktore trudno watpic.
Czy sa to jednak "opetania przez szatana" ?
czy moze wyrafinowana gierka naszego umyslu ?

Nie kazdy zdaje sobie sprawe, ze posiadamy "dwa mozgi w jednym mozgu."


Cytat: Swiadomy mozg refleksyjny z jednej strony slucha waznych sygnalow, ktore przekazuje mu mozg emocjonalny w postaci emocji.


A moze to w tym tkwi istota fenomenu ?

Cytat:Objawy opętania Anneliese Michel

Jej rodzice opowiadali, że coś złego zaczęło się z dziać z Anneliese na krótko przed szesnastymi urodzinami. W nocy przygniatała ją jakaś ogromna siła, nie pozwalając oddychać. Nieco później zaczęła widywać przeraźliwe, diabelskie twarze. Szybka wizyta u neurologa wykluczyła jakiekolwiek zaburzenia zdrowotne. Często skarżyła się matce, że słyszy dziwne stuki. Powtarzało się to latami. Z czasem podobne odgłosy słyszeli też, w jej obecności, inni domownicy. Anneliese czuła się coraz gorzej, skarżyła się na otaczające ją zjawy. Jej życie przemieniło się w koszmar. Jednak to był dopiero początek, w późniejszym stadium w napadach szału skakała po ścianach, drapiąc i gryząc je wydając z siebie nieludzkie odgłosy. Roztaczała wokół siebie odór gnojówki i spalenizny. W końcu ustalono, że to może być opętanie. Szansą na pomoc dziewczynie wydawały się egzorcyzmy. Gdy kapłan wzywał demony do opuszczenia ciała Anneliese, rozlegały się potworne krzyki, warczenia i skowyty. Po ośmiu latach cierpienia, Anneliese doznała spokoju, jednak wyczerpane demoniczną siłą ciało nie wytrzymało i dziewczyna zmarła 1 lipca w 1976 roku. Jej ciało wyglądało makabrycznie. Było całe posiniaczone i poranione, dziewczyna miała wykrzywioną twarz od bólu . Jej przypadek został udokumentowany oraz zyskał miano najsłynniejszego opętania XX wieku.
Cytat:Objawy opętania - rodzina Teed

Kolejnym autentycznym przykładem opętania jest rodzina Teed, z małego miasta Amherst w Nowej Szkocji. Daniel wraz z bratem i dwiema siostrami, przeprowadzili się tam w 1879 roku, chcąc rozpocząć nowe życie po śmierci rodziców. Jednak spokój ich rodziny nie trwał długo, ponieważ już tydzień po wprowadzeniu się do nowego domu, coś złego zaczęło się dziać jednej z sióstr Esther. Z ich relacji wynikało, że coś próbowało nad nią zapanować, zaczęła wyginać swoje ciało i wyć. Gdy rodzeństwo próbowało ją uspokoić zobaczyli jak pościel na jej łóżku zaczyna lewitować w powietrzu. Od tego momentu zaczęło się najgorsze. Kiedy wezwano do niej lekarza, jej łóżko zaczęło się trząść, a na ścianie został wyryty napis „Esther Teed, jesteś pierwsza w mojej kolejce do zabicia”. Napis pojawił się na oczach rodziny i doktora nie wiadomo skąd. W ciągu następnych tygodni w domu zaczęły regularnie wybuchać pożary. Kolejne napisy, które pojawiały się mówiły, że wszyscy mają umrzeć w ogromnych męczarniach po przez spalenie a Esther zostanie zabita na samym końcu. W obawie przed śmiercią, Esther kazała wyjechać całej rodzinie z domu, sama zaś wynajęła pokój się w miejscowym hotelu i czekała na pomoc księdza. Kiedy zeszła na dół hotelu na kolację, syn właścicieli podał jej sztućce aby mogła zjeść, wtedy na oczach jego i jego rodziny, nóż uniósł się do góry i ranił poważnie Esther. Dziewczyna niestety nie przeżyła, umarła w wyniku zakażenia rany. Zaraz po śmierci Esther, Demon przeniósł się na jej siostrę, który atakował ją i prześladował. Jak sama twierdziła, wywołał on wielki pożar całego domu, w którym była reszta jej rodziny Za całą sytuację obarczono ją. Za spalenie domu, została skazana na więzienie. Potem nigdy więcej nie doświadczyła już paranormalnych aktywności. Po wyjściu z więzienia wyszła za mąż i zmarła w 1912 roku.

Cytat:Objawy opętania z Polski

Ciekawym jest też przypadek dziewięcioletniego chłopca z Polski. Wszystko zaczęło się, gdy pewnego dnia powyrzucał z domu wszystkie religijne obrazy. Następnie, ku przerażeniu rodziców, wszedł na czubek drzewa i zaczął nieludzko wyć i pienić się, tak że całe osiedle zostało postawione na nogi. Kiedy zszedł na dół, z nadprzyrodzoną siłą zdemolował zaparkowane samochody. Po pewnym czasie jego zachowanie powtórzyło się. Chłopiec był na co dzień zamknięty w sobie i miał głęboką awersję do modlitwy, kościoła i ogólnie rzeczy przyjętych za święte. Po wielomiesięcznej obserwacji i badaniach w klinice psychiatrycznej lekarze stwierdzili, że wszystko jest w normie i nie ma żadnych symptomów chorobowych. Napady szału i przypływ nadludzkiej siły fizycznej wciąż się powtarzały. Leki uspokajające nie pomagały. Zdesperowani rodzice zwrócili się więc w o pomoc do egzorcysty. Tuż przed egzorcyzmem chłopak zdemolował całe mieszkanie. Egzorcyzmujący ksiądz powiedział, że jest to trudny przypadek opętania i potrzebna jest cała seria egzorcyzmów. Rzeczywiście, pierwszy egzorcyzm pomógł, ale tylko na kilka tygodni.

Granica pomiędzy opętaniem a chorobą psychiczną jest bardzo cienka. W dzisiejszym świecie stale nabierającym tempa , i coraz bardziej opartym na konsumpcji dóbr materialnych ludzie zaniedbują sferę ducha. Takie słowa jak depresja czy stres opanowały nasz codzienny język. Trzeba mieć wiele wiary i pokory, aby stanąć przeciw złemu duchowi, który może być naprawdę niebezpieczny. Po wygnaniu złego ducha wyczerpana osoba wraca do siebie, a zmiany widać gołym okiem. Czasami męki opętanego ustają na jakiś czas, by potem wrócić. Wielokrotne odprawianie egzorcyzmów wcale nie należy do wyjątków. Modlitwa nad człowiekiem opętanym trwa czasami kilka lat. Poza tym on musi chcieć współpracować z łaską Bożą. Musi chcieć się nawracać. Pomaga mu w tym najczęściej cała rodzina, która często cierpi razem z nim. Najtrudniejsze do zrozumienia są cierpienia dzieci, które najczęściej mimowolnie uczestniczyły bądź były ofiarami jakiś praktyk otwierających drzwi szatanowi. Zły duch może uzyskać dostęp do człowieka i ma na to bardzo różne sposoby.

Sukces diabła polega na tym, że ludzie w niego nie wierzą i czasami nie zdając sobie z tego sprawy, zaczynają handel lub kontakt z siłami demonicznymi.

http://www.swiatduchowy.pl
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18-09-2019, 18:39:36
Post: #6
RE: Wracając do tematu....
Dziękuję za wypowiedzi. Każda rzuca  światło
na sprawę, choć każda w inny sposób.
Przejrzałam i odsłuchałam wiele relacji.
Nie jest tak, że księża widzą diabła za każdym rogiem czy krzakiem, nie mniej on jest i posiada wszystkie te moce, którymi na początku stworzenia obdarował go Bóg, tak jak i innych aniołów. U ludzi ma złą sławę, także dlatego, bo jednym z jego zajęć jest donoszenie do Boga o ludzkich występkach, a ludzie tego nie lubią. :D

Taka jeszcze historyjka na koniec.
Pewnego wieczoru, czy też nocy, a było już po 23, coś do późna robiłam w kuchni, przy okazji jeszcze odsłuchując to i owo w temacie diabła. Wszyscy spali, cisza, spokój to i nastrój refleksyjny i tak sobie pomyślałam, że skoro jest taka pewność jego istnienia to przydałby się jakiś znak może.
Na dworze sążnisty deszcz zacinał, ale noc była bardzo ciepła. Miałam więc uchylone okno.
W tym momencie usłyszałam potężne brzęczenie. Najpierw nie zwróciłam na nie uwagi. Nie ustawało, więc spojrzałam w górę-to był szerszeń. Ciągnął do światła w lampie. Nawet dość symboliczne.
Sporo czasu zabrało mi wyautowanie go z powrotem za okno.
Mówisz masz, pomyślałam sobie o pomyślanej intencji znaku. :D
Trochę mnie to rozbawiło.
Kolejne tygodnie minęły normalnie.
Pewnej nocy, znowu po 23, zaczęłam pisać post, ten pierwszy, później "zniknięty". :D
Okna uchylone, parna noc. I znowu szerszeń, tym razem w pokoju.
No a później ten znikajacy, wiadomo, omyłkowo, post.
Potem były jeszcze 4 sztuki. Ale te siedziały na szybie, w czasie porannej szarówki, same odleciały.
Racjonalnie patrząc, może gdzieś w pobliżu miały gniazdo.
Jedni powiedzą: przypadek.
Inni, że przypadków nie ma, są tylko znaki.
I badź tu mądry człowieku. :D

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 07:54:39
Post: #7
RE: Wracając do tematu....
Cytat:Jedni powiedzą: przypadek.
Inni, że przypadków nie ma, są tylko znaki.

jak dla mnie - i jedno, i drugie
sztuką jest rozróżnienie, kiedy mamy do czynienia z przypadkiem, a kiedy ze znakiem
niedobrze jest wszystko podciągać pod znak, bo człowiek wariuje wtedy
ale negowanie ich to zamykanie się na naszą intuicję - która może nam pomóc, ostrzec...dać wskazówkę

czujnym należy być ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 14:34:50
Post: #8
RE: Wracając do tematu....
Cytat:Jola :
Jedni powiedzą: przypadek.
Inni, że przypadków nie ma, są tylko znaki.

Cytat:Vera :
dla mnie - i jedno, i drugie
sztuką jest rozróżnienie, kiedy mamy do czynienia z przypadkiem,
a kiedy ze znakiem



Cytat:20 kwietnia 1889 w Braunau am Inn na świat przyszedł chłopiec, wyjątkowo wątły i słaby. Zaraz po narodzinach zachorował. Był bliski śmierci. Wszyscy domownicy modlili się o jego wyzdrowienie. I wymodlili jego zdrowie.
Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie jeden fakt: tym dzieckiem był Adolf Hitler,
człowiek, który był bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć ponad 30 milionów ludzi!
Aneta Bulkowska

Przypadek ? zbieg okolicznosci ? znak ? - przeznaczenie ...

Cytat:Pewnego razu Marcello Mastroianni, w trakcie biesiady z przyjaciółmi, zaśpiewał starą piosenkę: „Spłonął ten dom, gdzie byłem taki szczęśliwy…” Nie zdążył dokończyć piosenki, gdy doniesiono mu o pożarze w jego domu.
Aneta Bulkowska

Przypadek ? zbieg okolicznosci ? znak? - przeznaczenie ...

Cytat:Znany pisarz Mark Twain urodził się w 1835 roku, w dniu, w którym pojawiła się na niebie kometa Halleya, a zmarł w 1910 roku, w dniu ponownego pojawienia się komety w pobliżu Ziemi. Sam pisarz rok wcześniej przepowiedział swą śmierć: „Przyszedłem na ten świat z kometą Halleya i w następnym roku opuszczę go wraz z nią”.
Aneta Bulkowska

Przypadek ? zbieg okolicznosci ? znak ? - przeznaczenie ...

Jest pewna sila, ktora pcha nas w okreslonym kierunku - przeznaczenie !
Jola miala zobaczyc to co zobaczyla.
To nie przypadek, to nie zbieg okolicznosci nie znak - to przeznaczenie.
Co moze oznaczac takie przeznaczenie zobaczenia tego wszystkiego co sie zobaczylo ?
Przyszlosc pokaze ... Bez powodu to sie nie stalo.
Kazdy przypadek dzieje sie "po cos", (to jest wlasnie przeznaczenie wlasnie tego)
ale pojawia sie tylko w momencie, gdy jestesmy gotowi przyjac lekcje.

Jola byla gotowa przyjac ta lekcje -
Cytat:i tak sobie pomyślałam, że skoro jest taka pewność jego istnienia to przydałby się jakiś znak może.

„Przypadek to słowo pozbawione sensu;
nie ma niczego, co nie miałoby swoich przyczyn”.
François-Marie Arouet de Voltaire (Wolter)

Jednak zawsze sami jestesmy architektami swojego przeznaczenia ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 15:02:07
Post: #9
RE: Wracając do tematu....
Tak, jak Vera napisałaś: nadmiar znaków to też znak--pewnie, że czas odwiedzić psychiatrę :D :D :D.
Boji, też myślę, że z tym przeznaczeniem znaku tak wlasnie może być. Znak jest przeznaczony dla konkretnej osoby w danym momencie, bo tylko ona może pojąć jego znaczenie w danej chwili. Może znajomość odniesienia znaku do jego kontekstu odgrywa rolę.
A może jeszcze coś innego.

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



19-09-2019, 16:54:55
Post: #10
RE: Wracając do tematu....
Jolu -
z pewnoscia nie potrzeba tu zadnego psychiatry ! [Obrazek: 30.gif]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 17:40:36
Post: #11
RE: Wracając do tematu....
Przeznaczenie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 19:41:52
Post: #12
RE: Wracając do tematu....
i co ? znow "zboczylismy" z tematu ?

pozdrawiam [Obrazek: 30.gif]

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 20:28:41
Post: #13
RE: Wracając do tematu....
Możemy kontynuować. :cool:
Kościół twierdzi, że aby diabeł działał w czyimś życiu, ta osoba musi wyrazić taką wolę, świadomie lub nie.
Bez wyrażenia woli, diabeł nie ma dostępu do człowieka.
W legendach pojawia się to w formie podpisania cyrografu, a więc zawarcia paktu z Diabłem.
Aczkolwiek w realu sataniści też tak czynią.

Kiedyś przeczytałam bardzo fajną książkę, z biblioteki zresztą, była to powieść o Szatanie, krążącym po ziemi, zbierającym swoje ofiary wśród ludzi, a wszystko to było wyrazem jego odwiecznej walki z Bogiem.
Zakończenie tej opowieści też jest ciekawe.
Niestety. W tym momencie nie podam tytułu, bo po prostu zapomniałam, podobnie jak autora.
Przy okazji poproszę bibliotekarkę, aby zerknęła na moje konto i podała te dane.

Pozdrawiam
Jola
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 21:00:40
Post: #14
RE: Wracając do tematu....
Znaki, przeznaczenie, wszystko ma wspólną konotację, możliwą do odczytania przez konkretnego adresata.
Co do opętań i egzorcyzmów:
1) byłam świadkiem egzorcyzmów podczas zesłania ducha świętego, które było prowadzone przez księży kk, jak i pastorów innych kościołów-to był taki eksperyment w latach 90. Co mogę powiedzieć o tamtym wydarzeniu? Ludzie szaleli, dostawali daru języków, inni mieli niespotykaną siłę fizyczną, jeszcze inni mdleli-tak było na zbiorówce.
Później byłam świadkiem indywidualnego egzorcyzmu nad nastolatkiem, cóż, miał konwulsje, wykręcało go, piana z ust i gadał jak najęty-dla mnie wygląda)ło to na atak padaczki.
2)mój przyjaciel-poznaliśmy się na popularnym forum, podobnym do naszego. Sam był obiektem egzorcyzmów, tak, miał ich kilka. Co go skłoniło do poddania się takiej terapii? - ano stracił kontakt z rodzicami, z którymi mieszkał, przestali być dla niego istotni. Umiał wpływać na zwierzęta za pomocą myśli (w tym dzikie), które mu okazywał uległość. Gdy pojawiał się na forum było czuć specyficzną aurę, bynajmniej ja ją czułam. On sam odczuwał czyjąś obecność, rodzice odczuwali inną temp. w jego pokoju. Przewidywał wydarzenia, i wiele innych... Studiował wówczas w Krakowie, odwiedzał jeden z klasztorow, trafił na spowiednika, który jak później się okazało był też egzorcysta. Nadszedł dzień i godz. 0, poproszono mnie bym była obserwatorem mentalnym, na wypadek gdyby chciał ktoś coś mu podłączyć. Ze swojej strony opiszę tak, ciemna, gęsta, prawie że smolista energiabardzo mocna zaczęła z niego wychodzić nie jakoś spektakularne, ale kawałek po kawałku, jako obserwator czułam strach-swój i tego kumpla, a potem furia... To chyba najbardziej adekwatne że słów oraz przenikliwy chłód, ja tak odbierałem. Kontra ciemności pojawiało się światło, delikatne, o bardzo wysokiej energetyce. Co mnie uderzyło, to, to że obie energię jakby pochodziły z jednego źródła. Były tym samym, a jednocześnie różne, niezależne. Co czuł kumpel w tamym momencie? Złość, wściekłość, same negatywne emocje, czuł jakby ktoś rękę mu wkładał do gardła, wymiotował. Kilku rosłych mężczyzn (typu ABS) nie było w stanie go utrzymać, dostał nadludzkiej siły... Potem padł zmęczony- to tak w skrócie...
Po cyklu egzorcyzmów był innym człowiekiem, szczęśliwym, inna energetyka, lekka i bardziej jasna. Na przestrzeni lat po tych wydarzeniach otarł się o śmierć kilka razy, cud że żyje.. Po zderzeniu z pendolino, po kilku dniach wyszedł ze szpitala z kilkoma zarysowaniami, dosłownie. Zamiast niego w pracy zginął inny chłopak, nastąpiła zamiana panów... To tylko 2 sytuacje, było ich więcej.
Oboje wiemy, że ta ciemność czai się i idzie za nim... Egzorcyzm był zrobiony poprawnie, co do tego wątpliwości nie mam, ksiądz który go odprawił zginął w wypadku po 2 lub 3 latach od tamtego egzorcyzmy. Jak znajdę zdjęcie jego, tzn. Tego księdza, to wstawię na forum. Od sb dodam, że nie spotkałam nikogo z taką energią jak ten człowiek

Najważniejsza rzecz to trzymać się i wciąż szukać, szukać twórczych dróg, szukać samotności, szukać czasu na bycie i działanie, szukać sensu istnienia; trzeba trwać, bo dzika natura daje obietnice, że po zimie zawsze nadchodzi wiosna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-09-2019, 22:15:21
Post: #15
RE: Wracając do tematu....
Cytat:Oboje wiemy, że ta ciemność czai się i idzie za nim...

Strix - jak myślisz, dlaczego go sobie upodobała ? on ma cos w sobie, co ją przyciąga ? skoro piszesz, że wciąż idzie za nim...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz