Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przekleństwo, klątwa?
28-11-2018, 19:06:50
Post: #1
Przekleństwo, klątwa?
Witam, wszystkich! Znalazłem się na tym forum przez przypadek i nie. Nie nalezę do osób które mają przerażenie w oczach jak czarny kot przebiegnie im drogę a wręcz przeciwnie jak idę to wołam kota bo chciałbym go pogłaskać :D (mam kilka kotów w domu ;) w tym jeden cały czarny a jeden czarny z białą krawatką i skarpetkami) ale to mniej ważne. Jakoś tak zastanawiałem się nad przyczynami bądź skutkiem niepowodzeń w domu członków rodziny i możliwe, że podświadomie trafiłem do was po radę i ewentualną pomoc. Historia jest bardzo zagmatwana i rozpoczęła się w 2013 roku i tak z przerwami trwa do dzisiaj. Jako, że staram się jak mogę, robię co w mojej mocy i jak potrafię to jednak czuję, że psychicznie powoli przestaję dawać radę i jestem bliski załamania. Opisze teraz w większym skrócie od 2013 roku jak się wszystko zaczęło psuć do chwili obecnej. DO 2013 roku byliśmy normalną rodziną jakich wiele u nas. Były wzloty i upadki ale było OK. Nagle w 2013 BUM w zasadzie nie do opisania. Nalot służb do domu, blokada kont, itd wszystko się z tym wiąże. Gdyby ktoś z domowników był winny rozumiem grzech = kara, jednak nikt z domowników nie robił nic takiego. I od tego 2013 rozpoczęła się niekończąca fala częściej bolesnych upadków niż wzlotów. Jakoś poradziliśmy sobie, ale na krótko i znów bum, potem przez 2 lata do 2016 było źle a nawet bardzo. Wszelkie próby ratowania rodzinnego budżetu, dobytku, sprzedaż wszystkiego aby tylko mieć pieniądze na życie i rachunki no kosmos. Oczywiście w międzyczasie szukam pracy, wysyłam CV, dopracowuje itp echo, żadnej odpowiedzi, albo zaproszenie na rozmowę i okazuje się a to weksel in blanco na taką kwotę mam podpisać, albo zupełnie inne stanowisko albo już kogoś zatrudnili no cyrk. 2017 początek nie lepszy, sprzedaje swoje auto - cena poniżej rynkowej mimo pełnej dokumentacji itd - żyć za coś trzeba, przyjeżdżają, oglądają cudują - cisza. Po czasie się sprzedało jak sytuacja się poprawiła oczywiście. Druga połowa 2017, pomysły wypaliły wszystko OK, i kolejny cios. Osoba współteorząca sukces okazała się roszczeniowa i życzeniowa, trochę pieniędzy z firmy na jej zachcianki poszło - próbujemy je teraz odzyskać, oczywiście sytuacja materialna znów pogorszona. W międzyczasie parę chorób przez te lata, ja na chwilę obecną lecze się ziołami bo działają najskuteczniej (cayenne i magnolia officinalis). Jest parę osób które zazdrościły i cieszyły/cieszą się z naszych niepowodzeń i porażek - o 2 wiem ile ich rzeczywiście jest to nie mam pojęcia. Kolejna rzecz dokładana nawet wcześniej niż od 2013 to problem z alkoholem mojej mamy. Ma dni, że jest OK albo idzie do koleżanek (normalnych ) i wraca w stanie bardzo wskazującym. Jak jest pod wpływem i nie daj Boże coś źle się jej odpowie, albo nie chce już słuchać tego co mówi (a powtarzanie jednej i tej samej rzeczy od kilku, kilkiunastu lat jest męczące) to wtedy zaczyna wyzywać wszystkich w rodzinie od takich i siakich, besztać i ostatnio nawet przeklinać ... Mnie, siostre, tate, babcie, swoich rodziców, resztę rodziny i nawet dom i wszystkich mieszkańców itd... Nie jestem w stanie sobie z tym poradzić, dzisiaj znowu widzę po niej, że ma we krwi. Oczywiście na drugi dzień jest nieświadoma (albo świadoma i wstydzi się?)
Zdaje sobie sprawę, że nie jest to lekki i łatwy temat ale szczerze ja już psychicznie powoli przestaje dawać radę, tata to już jest takim kłębkiem nerwów, że o pewnych rzeczach boje się mu mówić znając jego reakcje itd i tego jak psychicznie z nim źle.
Jeżeli byłby ktoś na tyle łaskawy i chętny do pomocy jakiejkolwiek ... Nie liczę, że ktoś mi powie jak skutecznie odstawić mamę od alkoholu bo nawet widmo braku pieniędzy i konieczności oszczędzania nie robi na niej wrażenia. Za każdym razem jak zaczyna nam się układać i poprawiać po kilku miesiącach jest BUM, a to wspólnik, a to nietrafione inwestycje i problem z odzyskaniem z nich pieniędzy. Za każdym razem począwszy od 2013 roku. Jest jakaś szansa na poprawę? Napewno jest tylko jak ją znaleźć/odkryć?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



04-12-2018, 17:10:37
Post: #2
RE: Przekleństwo, klątwa?
STRASZNIE TRUDNY TEMAT. Matka była nie raz wiedźmą i po alkoholu to wychodzi a ze ma zakodowana nienawiść do ludzi nic dziwnego po egzekucji jako wiedźma. Klątwa matki jest najmocniejsza a jeżeli dziecko sobie faktycznie ''zasłużyło'' to nie zdejmowalna.W Twoim przypadku można ja zdjąć i zneutralizować,można by kierować klątwy jakie będzie rzucać do nadawcy ale musisz liczyc sie z tym ze pozniej czy wczesniej bardzo to jej zaszkodzi.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Niepowodzenia, sen i klątwa? niniel 0 927 31-03-2017 18:39:41
Ostatni post: niniel
  klątwa rodzinna? Lilit 3 2.182 12-03-2017 07:47:57
Ostatni post: Lilit
  klątwa rodzinna? fran 9 4.294 08-02-2017 09:37:27
Ostatni post: Gullfaxi
  Nie mam ochoty już żyć-KLĄTWA? shesz 36 14.328 05-02-2017 00:36:29
Ostatni post: stokrotka08
  urok, klątwa czy pech? kruszyna 4 3.438 29-11-2016 18:32:38
Ostatni post: Michalina
  Klątwa urok czy złowrogie oko Raku 8 4.749 18-11-2016 13:35:21
Ostatni post: Gullfaxi
  Czy to klatwa? Yanka 45 18.499 25-04-2016 15:09:09
Ostatni post: Strix
  Klątwa Montenegra 9 5.876 13-02-2016 08:22:50
Ostatni post: Montenegra
  Urok, klątwa, czy po prostu pech? dasza93 3 3.921 08-12-2015 09:26:40
Ostatni post: Strix
  Czy to urok klątwa ? Szubi 3 3.238 11-10-2015 12:22:38
Ostatni post: Adelle