Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mało wiary w siebie
09-04-2018, 13:16:39
Post: #1
Mało wiary w siebie
Zakładam, bo takie dostałam polecenie. ;)

Z tą wiarą, to u mnie jest tak, że przepycham się i boksuję wewnętrznie,
a wyniki są zmienne.
Niezmienna jest tylko obawa, że nie dostaję do innych. Dobra- to nie obawa, a pewność.
Obawiam się zbłaźnić, ale tylko do czasu, gdy "wkliknie" mi się pewność, że to nie ma najmniejszego znaczenia.
Są obszary, w których chwilami czuję się świetna, by po chwili stwierdzić, że nic nie wiem.

Teoretycznie rozumiem mechanizm, ale ogólnie leżę i kwiczę.:rolleyes:

Czy każdy musi się zmagać z takimi uczuciami?
Są ludzie tak pewni siebie, że nie zaprzątają sobie głowy takimi drobiazgami?
Przecież to absorbuje ogrom energii, a ja jestem tak bardzo zmęczona....

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



09-04-2018, 14:03:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2018 14:04:57 przez Mikesz.)
Post: #2
RE: Mało wiary w siebie
Wydaje mi się, że człowieczeństwo właśnie polega na tym, aby wciąż szukać tego " ważnego czegoś w życiu ... " ( w sobie samym i w innych ).
Czasami trzeba i wątpić i cierpieć, walczyć o swoje i zadawać liczne pytania ...
Także i często upadać, by potem podnosić się dumnie z kolan znów ...
Ot, bo to taka nasza ludzka natura. Bo taki jest nasz człowieczy cel i sens istnienia.
Tym, co tego nie przeżyli lub tego nie potrafią albo nie chcą - należy tylko współczuć. I na nich przyjdzie odpowiednia pora.

Nic w życiu nie dzieje się przypadkowo.
Wszystko ma w życiu jakiś tam swój cel i sens.
Nic w życiu - nie idzie ( nie pójdzie) - na marne .
Ewo - wszystko, co najlepsze w życiu - jest jeszcze przed Tobą.

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 14:12:30
Post: #3
RE: Mało wiary w siebie
Tak uważasz? Że nic się nie dzieje przypadkowo?
Od dawna w to powątpiewam, potem zdaje mi się przez chwilę, że to prawda, a przynajmniej warto w to wierzyć, żeby nie zwariować.
Co najlepsze...... (ech, rozkleiłam się...), nie mam siły.

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 14:22:32
Post: #4
RE: Mało wiary w siebie
Hej Zuzu,

Może jesteś po prostu perfekcjonistką?
Przy zaawansowanym stadium perfekcjonizmu (patologicznym) często poczucie własnej wartości uzależniane jest od osiągnięć, bardzo ważne jest "co o Tobie pomyślą", "pewnie będą się śmiać", "zapadnę się pod ziemię"...
Porażka to wstyd, to koniec i dramat?

Nie wiem ile masz lat, ja mam 30. Gdzieś tam u mnie ten perfekcjonizm się jeszcze objawia czasami, ale z wiekiem przekonałam się, że ... jakie to ma znaczenie?
Co o Tobie myślą, piszą, mówią? Dlaczego miałoby Cię to obchodzić? :D

Ważny jest dystans do życia (i przede wszystkim do siebie!) :)
Jesteśmy niedoskonali.

Kiedy polubimy siebie, ze swoimi wadami i zaletami, okaże się, że świat nie jest wrogi, a jeśli ludzie o Tobie myślą-mówią-komentują, to masz to gdzieś- znasz siebie, lubisz, akcpetujesz :rolleyes:


:shy:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 14:30:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2018 14:33:26 przez Zuzu59.)
Post: #5
RE: Mało wiary w siebie
Olgo, mam 54 za chwilę.:s

Wydaje mi się, że opinia ludzi jest mi raczej obojętna, ale czasami tak mi się robi. ;) Może to się dzieje częściej w otoczeniu specjalistów w danym temacie....

Zdaje się, że po 25 latach słuchania jak bardzo jestem beznadziejna, to się gdzieś wgrało i wybija w najmniej przyjaznych okolicznościach.

Faktycznie gorzej z tym polubieniem siebie na dłuższą metę (bo chwilami, to i owszem- lubię :D ).


Ps. No dobra- coś z tym perfekcjonizmem może być na rzeczy. ;) Tylko, że nie obawiam się opinii innych, ale sama się oceniam w dół. :/

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 15:06:25
Post: #6
RE: Mało wiary w siebie
To zdaje się, że też perfekcjonizm? W czystej postaci :rolleyes:

Jesteś dobrą i mądrą osobą, nie ma powodu, żeby przejmować się opiniami innych na Twój temat i słuchaniem/wiarą w to/, że jesteś beznadziejna.
Przecież nie jesteś :)
I przecież w to nie wierzysz!
:heart:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 15:07:32
Post: #7
RE: Mało wiary w siebie
Zgadzam się z Olgą.
Ja siebie, jako Mikesz, tak naprawdę - zaakceptowałem siebie samego ( pogodziłem się ) dopiero w wieku ok. 50 lat ... ( ! ) - :s
Od tego czasu - właśnie zaczęła się moja przygoda z Tarotem ( ! )...
Zmieniło się moje życie i moje nastawienie do niego , zmienił się mój zawód i w jakiś sposób zmieniłem się sam, ale to nie było łatwe i trwało to dość długo.
Pozdrawiam - Zuzu 59 .

Mikesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 16:54:05
Post: #8
RE: Mało wiary w siebie
Polecam to nagranie (ważne by do ostatniej sekundy odsłuchać i najlepiej na słuchawkach). Pół godziny, a może sporo zmienić :) https://www.youtube.com/watch?v=r5kZGSST...yIiffSaM6Y

Coco jambo i do przodu, to moje hasło, dobre nie? :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-04-2018, 20:13:06
Post: #9
RE: Mało wiary w siebie
Zuzu59 -
Cytat:Tak uważasz? Że nic się nie dzieje przypadkowo?

Nic na swiecie nie zdarza sie przez przypadek ...

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



11-04-2018, 11:30:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2018 11:41:09 przez Zuzu59.)
Post: #10
RE: Mało wiary w siebie
(09-04-2018 15:06:25)Olga napisał(a):  To zdaje się, że też perfekcjonizm? W czystej postaci :rolleyes:

Jesteś dobrą i mądrą osobą, nie ma powodu, żeby przejmować się opiniami innych na Twój temat i słuchaniem/wiarą w to/, że jesteś beznadziejna.
Przecież nie jesteś :)
I przecież w to nie wierzysz!
:heart:


Ojoj.... nigdy o tym nie myślałam, ale zaczęłam uważnie się przyglądać swym poczynaniom i zdaje się, że masz rację Olgo. =]

Tzw. "inni" mi powiewają, ale eks taką mantrę mi zasiał przez lata- trudno z tego się wykaraskać, niby wiem, że nie tak jest, ale ponoć kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą. Przynajmniej w świadomości(podświadomości?).
(09-04-2018 15:07:32)Mikesz napisał(a):  Zgadzam się z Olgą.
Ja siebie, jako Mikesz, tak naprawdę - zaakceptowałem siebie samego ( pogodziłem się ) dopiero w wieku ok. 50 lat ... ( ! ) - :s
Od tego czasu - właśnie zaczęła się moja przygoda z Tarotem ( ! )...
Zmieniło się moje życie i moje nastawienie do niego , zmienił się mój zawód i w jakiś sposób zmieniłem się sam, ale to nie było łatwe i trwało to dość długo.
Pozdrawiam - Zuzu 59 .

Mikesz

Gratuluję Mikeszu. Lepiej późno niż wcale. ;)

Może to polega na odpowiedzialności tylko za siebie? Nie znam Twojej sytuacji, więc nie wiem. Ja mam nieletnie dziecko i wojnę z eksem- bardzo trudno opuścić ten plac boju jak wciąż do mnie lecą pociski.
Nie wiem czy nie umiem, czy za mało się staram, ale tak jest na tę chwilę.

Pozdrawiam.
(09-04-2018 20:13:06)Boji napisał(a):  Zuzu59 -
Cytat:Tak uważasz? Że nic się nie dzieje przypadkowo?

Nic na swiecie nie zdarza sie przez przypadek ...

Czasami i mi się tak wydaje, problem w tym, że celu ni sensu nie widzę. :(
(09-04-2018 16:54:05)marmurowychlopiec napisał(a):  Polecam to nagranie (ważne by do ostatniej sekundy odsłuchać i najlepiej na słuchawkach). Pół godziny, a może sporo zmienić :) https://www.youtube.com/watch?v=r5kZGSST...yIiffSaM6Y

Dzięki za podpowiedź- przy czasie posłucham uważnie i zamelduję czy działa. :)

Nigdy nie mówiłam, że jestem normalna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Miłość własna - kochać siebie Mru 6 3.713 13-04-2015 07:25:19
Ostatni post: Mru