Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poruszające się przedmioty
08-08-2017, 14:33:36
Post: #1
Poruszające się przedmioty
Witam wszystkich serdecznie.

Chciałam prosić o wskazówki co mogę zrobić z moim przypadkiem.
Cała historia wydaje się być prosta, jednak mam wrażenie, że zdarzenia z mojej przeszłości mają związek z tym co teraz przeżywam.
Jestem osobą o dobrym sercu, zawsze starałam się żyć tak żeby nikomu nie robić krzywdy. Gdy byłam młodsza zawsze stawałam w obronie słabszych. Moje dzieciństwo nie było kolorowe jednak wydaje mi się, że wyszłam na ludzi.
Do rzeczy. Mam wrażenie, że wszystko zaczęło się gdy w wieku 8 lat pojechałam na obóz harcerski do Rozewia. Spaliśmy pod namiotami. Pewnego ranka obudził mnie dziwny hałas. Spojrzałam w górę, a na górnej części namiotu widziałam jak "sufit" załamuje się tak jakby ktoś po nim chodził (co było niemożliwe). Myślałam, że to wiewiórki- w końcu spaliśmy w lesie. Postanowiłam nie przejmować się tym i próbowałam zasnąć. Po jakimś czasie coś zaczęło stukać. Usiadłam i wtedy zobaczyłam jak przy łóżku jednej z dziewczynek (było nas w namiocie ok 8 osób) lewituje but, a jego przednia część stuka w podłoże. Przez chwilę siedziałam i myślałam, że śnię jednak jak doszło do mnie, że to nie sen zaczęłam wołać resztę dziewczynek. But upadł w momencie gdy obudziła się moja siostra (bliźniaczka). Opowiedziałam wszystko reszcie dziewczynek jednak nikt oprócz siostry mi nie uwierzył. W momencie gdy położyły się spać but nagle przesunął się do łóżka jednej z nich. Siostra powiedziała, że słyszała ten dźwięk.
To była pierwsza sytuacja kiedy miałam styczność z przesuwającymi się przedmiotami.
Zaznaczę, że często miałam uczucie czyjejś obecności, ale wiem, że to była dobra energia- taki mój stróż.
Teraz mam 26 lat, mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu z chłopakiem. Od dłuższego czasu jest mi ciągle zimno. Nie jest to uczucie jak zimą a takie jakbym była chora- przeszywające zimno non stop, takie od środka. Jestem ciągle zmęczona, a raczej senna. Nie chcę spać ale bywa, mam takie wrażeni, że tracę przytomność. Mam złe sny, nie codziennie ale kiedyś nie było to tak częste. Dodatkowo czuje, że jest we mnie złość. Nie umiem tego opisać, być może nazwałabym to nawet nienawiścią. Mój partner mówił, że nie raz był przez mnie atakowany z łokcia w nocy. Niedawno przebudziłam się w nocy- widziałam jego przerażenie w oczach bo znów go zaatakowałam. Powiedziałam "przepraszam" i znów tak jakbym straciła przytomność. Wcześniej, zanim zamieszkaliśmy razem w tym mieszkaniu nie miałam takich sytuacji. Zmieniłam pozycję w której śpimy, jednak nic nie pomaga.
Piszę tutaj ponieważ kilka dni temu (w ubiegły piątek) gotując obiad stojący obok mojej lewej ręki talerzyk przesunął się. Jednak miałam uczucie, że jest to dobra energia. Nie bałam się.
Proszę o pomoc, mam wrażenie, że wokół mnie toczy się walka dobra ze złem. Boję się, że ta zła energia wygra i stanę się złym człowiekiem.
Zapomniałam dodać, że ok 4 lata temu nawiedziła mnie strzyga. Udało mi się z nią wygrać. Czy możliwe, że przyciągam do siebie złe moce przez to, że jestem dobrym człowiekiem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



09-08-2017, 21:33:16
Post: #2
RE: Poruszające się przedmioty
Hej :)

Mogę delikatnie podpowiedzieć tylko doraźnie, zanim specjaliści się wypowiedzą...

Rzadko miewam takie sytuacje, ale zdarzają się. Ostatnio na wyjeździe coś mnie strasznie męczyło. "Upiór" był szczególny, bo uczepiał się wszystkich dziewczyn po kolei (na jeden wyjazd jedna białogłowa ;))
Miałam naprawdę mocno koszmarne sny, wieczne uczucie zimna tylko w domu (nie jestem zmarźlakiem, ale koleżanka która jest musiała otwierać okno, tak hajcowałam grzejnikami) i to uczucie obecności obok; najgorsze chyba jednak przyszło w dzień - czytałam sobie książkę, aż tu za mną ktoś się na materacu położył i pogłaskał mnie po biodrze, brrrr. W pracy na przerwie spałam gdy wszyscy jedli i był to mój najbardziej odprężający sen, bo w nocy było cienko :s
Co pomogło?
Gull poradził świece (dla duchów) i zmówienie "wieczny odpoczynek", Ezogracja modlitwę przed snem, do tego porządnie się okokoniłam (tu specjalistką jest Strix - temat o kokonach). Wszystko do kupy przyniosło niesamowitą ulgę.
Jest to rozwiązanie doraźne, innych nie przedsiębrałam, ponieważ nie byłam tam długo, upiór był "przechodni", no i na co dzień raczej homeopatycznie mam takie atrakcje.
Zanim ktoś obeznany w temacie się nie wypowie, żadne z powyższych nie powinno raczej zaszkodzić, a być może przyniesie chwilową ulgę.

- Ów sukkub, co nocami mężów nawiedza i dręczy... Co to go wam jaśnie oświecona księżna pani ubić zleciła... Tuszę, zabijać go nie ma wcale musu. Przecie zmora nikomu nie wadzi, tak po prawdzie... Ot, nawiedzi czasem... Podręczy krzynę...
- Ale jeno pełnoletnich - wtrącił szybko Malatesta.
A. Sapkowski - Pani Jeziora
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
10-08-2017, 14:23:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2017 14:41:56 przez dżożuk.)
Post: #3
RE: Poruszające się przedmioty
Dziękuję za odpowiedź :)
Zagłębie się w temacie i na pewno skorzystam z rad ;)
Być może znaczenie ma fakt, że moja była bezpośrednia przełożona była wampirem energetycznym. Ponad miesiąc temu została zwolniona właśnie przez podejście do ludzi i dziwne zachowanie. Ona bardzo interesowała się moim życiem. Były momenty, że miałam wrażenie, że jest we mnie zakochana. Nie będę się zagłębiać, ale kiedyś jak wracaliśmy z delegacji mój chłopak zszedł na dół po moją walizkę. Bardzo jej zależało na tym żeby go zobaczyć. Później zadawała pytania, dziwnie się zachowywała. Może to ona spojrzała na mnie złym okiem? Wiem, że to wszystko jest poplątane, ale mam nadzieję, że to co napisałam ma ręce i nogi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
10-08-2017, 15:11:44
Post: #4
RE: Poruszające się przedmioty
Jeszcze tak teraz się zastanawiam, po tym jak atakuje chłopaka łokciem w nocy, rano budzę się bardzo zmęczona, jakbym całą noc nie spała. Często też budzę się z mrowiącą prawą ręką. Ostatnio nawet zauważyłam na zgięciu dwóch palców odciski, gdzie nie mam pracy fizyczne, ani nie noszę ciężkich zakupów.
Kwiaty w mieszkaniu mi umierają, może nie mam ręki, może to przez klimatyzację w mieszkaniu? Nie wiem, ale może to też jakiś znak? Próbuję napisać jak najwięcej rzeczy jakie ostatnimi czasy zaczęły się dziać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz