Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Symbole - Źródło
12-11-2009, 21:10:47
Post: #1
Symbole - Źródło
Symbole uniwersalne


Źródło

Źródło jest symbolem dziewiczej wody. Powrót do niego to odnajdowanie swojej pierwotnej czystości.


Źródło nasuwa wiele skojarzeń symbolicznych i metafizycznych. W fizycznym świecie jest niewyczerpanym ogniwem cyklu wodnego. Po fazie życia podziemnego, czyli wód gruntowych, wytryska, zamienia się w rzeczułkę bądź strumień, potem potok. Woda stale przybiera, aż wreszcie przechodzi w rzekę i powiększa się nieprzerwanie, póki nie wpadnie do morza, gdzie kontynuuje swą podróż w postaci burzliwych, podwodnych prądów, które krzyżują się w głębinach oceanu. Paruje, zasilając atmosferę, i znów spada w postaci deszczu na ziemię, gromadząc się pod jej powierzchnią, spod której wytryska w postaci źródeł.

ŹRÓDŁO, NARODZINY, ŻYCIE I ŚMIERĆ


Ów niezmienny, odwieczny cykl wody jest doskonałą ilustracją cyklu kolejnych narodzin człowieka na Ziemi. Zresztą analogie między źródłem a płodnością nasuwają się mimowolnie, przy czym Niebo jest symbolem ojca, czyli pierwiastka męskiego. Ziemia natomiast symbolizuje matkę, czyli pierwiastek żeński; oba pierwiastki są dla zaistnienia życia. Tak więc woda w postaci deszczu jest nasieniem Niebios, które zapładnia Ziemię. W jej wnętrznościach, w postaci podskórnych wód, tworzą się źródła. To jest faza płodowa. Ziemia nosi źródło w swym łonie. W końcu tryska ono, wychodzi na powierzchnię, zwykle ze zbocza lub u stóp góry. Dochodzi do narodzin.
Źródło rośnie podobnie jak dziecko; najpierw symbolizuje niemowlę, strumyk zaś - małe dziecko, potok - młodzieńca, rzeka - człowieka dorosłego. Całe życie ludzkie wydaje się być wytyczone z góry, a jego bieg można śledzić i interpretować, obserwując strumień, który płynąc po ziemi zamienia się w rzekę.
Taki jest właśnie los człowieka. Jednak rzeki i strumienie, jak wiadomo, nie płyną w prostej linii do morza, lecz wiją się za sprawą obrotów Ziemi. Tak więc ruchy Ziemi wpływają na bieg wód. A wody, podobnie jak ludzkie życie, dążą niestrudzenie do morza, gdyż ich przeznaczeniem jest śmierć i powrót do pierwotnej macierzy, z której wywodzi się wszelkie istnienie. Ponieważ, podobnie jak w kategoriach symbolicznych, wnętrze Ziemi przyrównywane jest do łona matki, tak ocean symbolizuje pierwotne wody, w których istnienie przyobleka się w formę, kształtuje się płód. Źródło, z chwilą, gdy zamieni się w rzekę, zmierza do morza. Podobnie każda unikalna, inkarnowana dusza, którą symbolizuje samotnie tryskające źródło, prędzej czy później połączy się z pozostałymi duszami, które wspólnie tworzą ocean życia. Dlatego właśnie, od niepamiętnych czasów, nasi przodkowie uważali źródło za symbol narodzin człowieka, pierwotne wynurzenie się, esencję życia, natomiast ocean w ich oczach uosabiał pierwotny Chaos, w którym zanurzają się pozbawione ciała dusze oczekujące na nowe życie po ziemskiej wędrówce. Cykl wodny można przyrównać do cyklu narodzin; deszcz wyobraża nasienie Niebios, wielkiego pierwiastka męskiego, który zapładnia Ziemię, wielki pierwiastek żeński.

POWRÓT DO ŹRÓDEŁ


Jak więc widzimy, źródło leży u korzeni wszystkiego, co zostaje poczęte, rodzi się i manifestuje swoje istnienie. Dlatego właśnie, posługując się językiem symboli, powrót do źródeł to podróż duchowa i metafizyczna, w której odnajdujemy swoją pierwotną naturę. W oczach naszych przodków źródło było czymś boskim, świętym, magicznym, czystym, dziewiczym. Dziecko - co jest absolutną oczywistością - przychodzi na świat z duszą nieskalaną.
Trudno o jakieś wyobrażenie duszy, gdyż nie jest dostępna dla umysłu. Dusza chce, byśmy się obnażyli, wyzbyli miotających nami nieustannie pragnień i uczuć, które przysłaniają rzeczywistość świata, w którym żyjemy. Dlatego powrót do źródeł, zgodnie z uniwersalnym, metafizycznym dążeniem, znanym wszelkim religiom i wyznaniom od początku świata, wymaga dobrowolnych umartwień. To inicjacja, którą dziś nazwalibyśmy świadomością. Oznacza, że musimy wziąć w karby własną świadomość, gdy tymcza-sem zazwyczaj to ona ma nas w garści i my sami, na przekór temu, co się nam wydaje, jesteśmy ofiarami swych myśli i czynów. Patrząc na źródło symbolizujące los człowieka i jego podróż po powierzchni Ziemi do morza, łatwo pojąć, dlaczego powrót do źródeł jest wyzwaniem rzuconym śmierci i cyklowi kolejnych narodzin.
Chociaż pojęcie reinkarnacji niesie w sobie wiele pociechy, gdyż obiecuje życie po śmierci i perspektywy ponownych narodzin na Ziemi, jednak zakłada nieskończony, nieuchronny łańcuch kolejnych narodzin i śmierci, który może się wydawać pozbawiony celu i uzasadnienia. W tym sensie koncepcja reinkarnacji i koła narodzin wiąże się z labiryntem, miejscem, z którego można wydostać się tylko sposobem i dzięki determinacji. Jedynym wyjściem z odwiecznego koła wcieleń jest powrót do źródeł, do pierwotnego stanu.
Liczne relacje na temat mistyków potwierdzają fakt, iż cechowała ich niezwykła dziecięcość - słowa pełne naiwności wypowiadane były przez nich z tak wielką szczerością i prostotą, że nie sposób było z nimi polemizować. Właśnie ta szczerość i prostota trafiały do ludzkich serc. Wszystko to każe nam sądzić, że ów pierwotny stan, w którym się znajdujemy, gdy rzucając wyzwanie śmierci powracamy do źródeł, to nic innego, jak jeden ze słynnych zmysłowych organów duszy, o którym, miedzy innymi, napomykają buddyzm i hinduizm.

Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Symbole - Góra Obcy 0 4.870 12-11-2009 20:59:48
Ostatni post: Obcy
  Symbole - Labirynt Obcy 0 8.601 12-11-2009 20:43:19
Ostatni post: Obcy
  Symbole - Lotos i róża Obcy 0 5.990 12-11-2009 20:27:55
Ostatni post: Obcy
  Symbole - Krzyż Obcy 0 6.097 12-11-2009 20:01:01
Ostatni post: Obcy
  Symbole - Spirala Obcy 0 11.462 12-11-2009 19:30:43
Ostatni post: Obcy
  Symbole - Okrąg i koło Obcy 0 26.353 12-11-2009 19:11:44
Ostatni post: Obcy