Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
...................
25-12-2016, 20:49:33
Post: #1
...................
Może i mnie wyśmiejecie, ale mam to gdzieś. Moje żale osobiste łączę z prośbą o wróżbę na następujące pytanie: dlaczego matka faworyzuje mojego starszego o 7 lat ode mnie brata, a mnie krytykuje. Ona ogólnie moim zdaniem ma złe zdanie o mnie. Żebym za przeproszeniem zesrała się, to i tak pewnie gówno dla niej znaczę. Dziś chciałam wyjść wieczorem i nie spodobało jej się, że przecież nie mam rozwodu, co ludzie powiedzą. Ja jej na to, że rozwód mam, a tylko czekam na uprawomocnienie się wyroku i co to kogo obchodzi moje życie. Rozbeczałam się, wygarnęłam jej, że tylko mojego brata uważa zawsze za najlepszego, a mnie zawsze miała za nic. Że jej nigdy się nic we mnie nie podobało. Mam dość mojego życia, od 2015 r. mam tylko pracę, córkę i tak stale w kółko. Dostałam ten cholerny rozwód, to teraz matka mi truje, że mogłam szaleć na studiach, a nie teraz. Ja jej na to, że przecież bym wyszła, ale nie by kogoś poznać, a posiedzieć i wrócić. Czy ja już do końca życia mam prowadzić takie posrane życie, że tylko córka i robota? Ja już mam na prawdę serdecznie dość takiego życia. Przepraszam za moje słownictwo, ale jak ja to piszę, też płaczę, bo chciałam wyjść i przez to głupie czepianie się matki, rozbeczałam się, wygarnęłam jej, co myślę i zostałam w domu. Ona nie rozumie, że ja nikogo nie szukam, że chciałam zwyczajnie odpocząć, bo ile można tylko siedzieć w robocie i pieluchach. Przecież w końcu mam rozwód, a jak byłam z moim głupcem, też ze mną nigdzie nie chciał wyjść. Pyt. Anna ur. 15 IV 1987 r.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



25-12-2016, 21:52:02
Post: #2
RE: ...................
Hmmmm....bardzo Ci wspolczuje...kilka llat temu mialam taki sam problem.
Wrocilam do domu po rozstaniu z partnerem,i moja mama tez sie tak zachowywala.
nie stala po mojej stronie tylko mojego partnera.Pewnie miala swoje racje,tylko mnie wtedy bylo tak ciezko,z nie obchodzily mnie jej racje,a jedynie oczekiwalam wsparcie,ktorego niedostalam...bylam na skraju wytrzymalosci psychicznej.........
Przez dlugie lata mialam do niej o to zal,o to ze nie bylo jej kiedy najabardziej tego potrzebowalam :(
A jednak stanelam na nogi!!! bo "co cie nie zniszczy,to cie wzmocni"...
Po wielu latach wyjasnilysmy sobie wiele spraw i wybaczylysmy,choc nie bylo to latwe...
Moze wystarczylo zapytac czy mama zechce ci towarzyszyc w spacerze?
Ty tez jestes mama,postaw sie na jej miejscu i staraj sie byc mniej surowa,ona tez juz swoje w zyciu przeszla...Ja tez mialam kiedys duzo zalu do mojej mamy,teraz sie tylko martwie o nia co bedzie jak odejdzie:s
Postaraj sie byc madrzejsza,tolerancyjniejsza i zrozumiec,wybaczyc.Moze poozmawiaj z mama,wyjasnij i powiedz co cie boli.Jest mama jak ty,powinna zrozumiec.
Spokojnych Swiat:heart:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
26-12-2016, 08:32:10
Post: #3
RE: ...................
Matka nie stoi po stronie mojego byłego męża. Wie, że był dla mnie złym człowiekiem. Chciałam wyjść do dyskoteki, ale tylko by posiedzieć, poprzebywać z ludźmi i wrócić do domu. Przecież wszędzie są mężczyźni. To co, ona może myśli, że lecę tam puszczać się czy coś. Do pracy chodzę i też tam są przecież mężczyźni i jakoś za żadnym nie latam. To co, jak mam 29 lat, jestem dzieciata, rozwiedziona, to mam już tylko żyć córką i pracą? Matka stale faworyzuje mojego brata, a mnie zawsze krytykowała.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz