Wróżymy tylko osobom pełnoletnim - REGULAMIN PRÓŚB O WRÓŻBĘ - Kliknij i przeczytaj koniecznie!

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biała i czarna magia
09-05-2009, 18:11:28
Post: #1
Information Biała i czarna magia
Istnieje wiele rozbieżności w pojmowaniu różnicy pomiędzy białą a czarną magią. Większość współczesnych magów, szczególnie należących do zachodniego kręgu kulturowego, żadnemu rodzajowi magii nie przypisuje kolorów, twierdząc, że magia jest tylko narzędziem, a sposób jej wykorzystania zależy tylko od woli maga (to mag może być "czarny" lub "biały", a nie jego narzędzie). Z drugiej strony na przykład na Syberii funkcjonuje ścisły podział pomiędzy "białych" a "czarnych" szamanów, który generalnie jest całkowicie zdeterminowany przez ich pochodzenie. O ile jednak w części średniowiecznej Europy podział ten był ścisły o tyle w innych jej częściach nie był on aż tak wyraźny. Ówczesny aspekt magii pojmowany np. jako sięganie do sił demonicznych (które pierwotnie w wierzeniach np. Greków lub Słowian miały charakter ambiwalentny) lub boskich, również wskazuje na różne podejście w kwestii jej klasyfikacji. Tym samym reprezentowanemu przez część współczesnych czarowników, magów lub szamanów braku rozróżniania rodzajów magii, nie można przypisać wyłącznie charakterowi współczesnej kultury zachodniej (ideom indywidualnej wolności, liberalizmu, demokracji).

W kulturze popularnej biała magia to zwykle magia, która wykorzystywana jest do dobrych celów i dobrymi sposobami, zaś czarna magia służy złu, wykorzystywania jest do niecnych zamiarów i zwykle wiąże się z wykonywaniem jej na mroczne sposoby. Podobnie podejście stosowane jest w religii Wicca gdzie magia rozróżniana jest na białą i czarną według zasady "Czyń to, co chcesz, pod warunkiem, że Twoje czyny nie skrzywdzą nikogo" - czyny nie sprawiające nikomu krzywdy kwalifikują się tu jako magia biała, zaś ta wyrządzająca krzywdę to magia czarna. Wg Alistera Crowleya magia biała to wszelkie działania maga wykonywane w zgodzie z jego Wolą (co nie jest równoznaczne robieniu co się chce). Wszystkie inne działania magiczne sprzeciwiające się Woli uznawane były przez niego za magię czarną. Co ciekawe, choć Crowley był orędownikiem (wszak jego własnej) filozofii Woli, w związku z czym nie powinien korzystać z magii innej niż biała, w swoim domu w Szkocji posiadał dwa oddzielne pomieszczania do magii białej i czarnej, którą również się posługiwał. Ze względu na nie zawsze dokładne granice wyznaczone przez te pojęcia, pojawiło się także pojęcie "szara magia", które oznacza magię balansującą na granicy tych dwóch.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



09-05-2010, 20:41:35
Post: #2
RE: Biała i czarna magia
Ja się jednak będę upierała, ze magia nie jest ani biała ani czarna, a jedynie sposób jej wykorzystania czyni ją dobą lub złą.
Fakt, że niektórzy korzystają z technik takich czy nie innych do krocznia droga białej lub czarnej magii i nawet jak Crowley maja do tego celu inne pomieszczenia nie czyni z samej magii siły dobrej lub złej. To wciaz ta sama siła.
Rozdzielenie ich ma raczej na celu czystość przedmiotów magicznych. W magii ukierunkowanej na zło, własne korzyści czy mrok, często korzysta sie z pomocy mrocznych bytów, nawet demonicznych. Te zaś z kolei mają "alergię" na przedmioty naznaczone światłem, stad często osoby zajmujace się taką i taką magią dbały by do rytuałów uzywać osobnych narzędzi, przedmiotów czy nawet pomieszczeń.

W szamanizmie nieco inaczej to wyglada i tu podział na białych i czarnych wynika z czegoś innego. Mianowicie szamnizm to ścieżka inicjacyjna. Szamanem mógł zostać i wciaż moze tylko ktos wybrany i wskazany przez duchy. A te bywają jak wiadomo różne. I stad podział. Oczywiście Ci wybrani pzrez te złosliwe duchy szkodzące zwykle wypłeniali ich wolę. Pamiętajmy też, ze szamanizm to nie nie tylko magia. Szamani wciaż z niej korzystają moze nawet rozumeija jej istotę lepiej niz ktokolwiek inny, ale nie tylko z magii korzystają. To zupelnie inny rodzaj technik, pracy a pzrede wszystkim swiatopogladu.
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-05-2013, 22:29:08
Post: #3
RE: Biała i czarna magia
no skoro mam dziś wenę na elaboraty to odpowiem na pytanie które padło jakiś czas temu. zagadnienie białej, czarnej i szarej magii. wyłączając wątek rosyjski (bielobog i czernobog) który ma ten podział jednak w zupełnie odmiennych ramach niż u nas zwykło się to interpretować, uważam że podział ten dla samej magii nie ma znaczenia. magia jest jedna ale użycie czy intencje mogą być różne.

podział powstał w kulturach w których istnieje wyraźny dualizm i rozgraniczenie "ja-ty". w takich kulturach pojęcie "dobro-zło" staje się zależne od punktu widzenia ja. egocentryczne kultury (biały człowiek wiedzie tu prym, ale nie jest twórcą. raczej doprowadził ideologię do perfekcji). zatem biały mag = mój mag czarnoksiężnicy to ci od wroga. analogicznie: nasz bóg jest lepszy i inne tego typu ale nie o tym teraz mowa.

to powoduje, że w kulturach w których na magie patrzy się z niepokojem (czasem zależne od kultury samej w sobie a czasem od okresu historycznego) zaczęto silniej przykładać wagę do nazewnictwa by uzasadniać swoje praktyki. niemniej to znów jest zasada: moje jest białe, wróg jest czarny.

aby nie było tego rozdźwięku zaczęto segregować: leczenie to biała magia, zabijanie czarna i inne tego typu. rzecz w tym, że inna kultura uleczy przy pomocy modlitw do swego (czarnego) bożka i pojawia się problem. w kulturach arabskich wyznacznikiem czarnoksięstwa było przyzywanie ifrytów i przepowiadanie pogody. w niektórych plemionach nadal tak jest. meteorolodzy zatem są przeklęci.

pojęcie "biała/czarna" to pojecie kulturowe. jednocześnie większość kultur się nim posługuje (nie posługują się nimi kultury silnie społeczne gdzie więzi wzajemne stanowią oś relacji ze światem).

aby zobrazować temat posłużę się przykładem z japonii gdzie ten sam duch może być mściwym potworem jak i szlachetnym przodkiem w zależności od rodu który o nim mówił. dla każdej ze stron jego wersja jest prawdziwa, ale patrząc z boku widzimy sprzeczność. oczywiście jest to sprzeczność pozorna. duch to duch.

tak samo magia to magia (choć w sumie wypadałoby zdefiniować to pojecie bo jest rozległe jak ocean). próby oceniania jej przez pryzmat "dobra i zła" jest z góry skazany na niepowodzenie bo pojawia się pytanie "według jakiego systemu moralnego"?

jednocześnie pewne aspekty wynikające z tego podziału mają znaczenie i sens. praktyki potocznie zwane czarnomagicznymi bazują na łamaniu czyjejś woli, na byciu silniejszym, potężniejszym. często związane są zbytami o bardzo niskiej wibracji czy tez zmarłymi. nie jest to jednak warunek i taki nekromanta może zamiast zniewalać doskonale odprowadzać dusze. zna w końcu ich strukturę i sposoby tak na uwiązanie jak i uwolnienie. jednocześnie bazując na energiach o niskiej wibracji nie będzie się stosowało niczego co tę że wibracje podnosi by nie psuć zamierzonego efektu. tak więc czarnomagiczne artefakty zdecydowanie istnieją ale ja bym nie chciała takiego w domu.

analogicznie magia określana białą często jest utożsamiana z jasnością blaskiem czy aniołami. osoby takie nie chcą obniżać swojej wibracji więc podkręcają jak się da. takie artefakty jednak nie są "dobre", bowiem choć symbolizują czystą i wysoką energię, to jednak nie jest to energia uziemiona, a człowiek jednak łączy w sobie duszę i ciało.

można zatem zaryzykować iż ten podział dotyczy wibracji ale to by też było przekłamaniem, choć na drodze analizy dość logicznym.

magia nie ma celu sama w sobie. nie jest dobra i nie jest zła. nie jest biała ani czarna ani szara. po prostu jest. ludzie korzystając z niej kierują się różnymi pobudkami i to ludzkie intencje dodają jej barw. to jak z nożem: sam w sobie krzywdy nikomu nie zrobi. ale można pokroić chleb i można kogoś zranić.

zatem choć nie ma białej i czarnej magii to jednak biali i czarni magowie istnieją. raz że kulturowo (białe czyli dozwolone przez naszą kulturę) a dwa z osadzenia w konkretnej wibracji (ale jak już wspomniałam na przykładzie nekromanty, nie jest to dobro i zło). jednak punkt drugi jest niepełny i wskazuje na jeszcze jeden czynnik w powstawaniu tego podziału:
biała i czarna magia jest magią męską. (pomijając aspekt chtoniczny i to że przez wieki wmawiano iż czarna to kobieca). magia kobieca jest magią cykliczną. zawiera w sobie i narodziny i śmierć. korzysta z krwi i księżyca ale nie boi się chleba i słońca. z magią w tym przypadku jest podobnie jak z czasem: czas kobiety jest cykliczny zaś mężczyzny liniowy. czegoś co jest cykliczne nie podzielimy na dobre i złe bo jedno wynika z drugiego. niestety choć to podejście jest najbardziej naturalne (szczególnie dla kobiet) to jednak we współczesnym świecie odkrywany dopiero na nowo jego znaczenie. nieliczni pojmują.

magia zatem jest całością. ktoś kto się specjalizuje w danej dziedzinie jest specjalistą tak jak lekarz okulista. i tak samo jak lekarz może być fachowce a może być partaczem. może mieć otwarty umysł i wciąż się uczyć, może też mieć umysł ograniczony do uznanych zagadnień i niczego więcej. i właśnie ten drugi typ będzie skłonny do nazywania swego lepszym czy białym. i co jak co, znów kłania się liniowość, cecha męskiego umysłu i niestety współczesnego świata.

bez najmniejszej ujmy dla panów, bo nie jest to wyraz szowinizmu co po prostu efekt wieków naszej historii

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08-05-2013, 22:52:26
Post: #4
RE: Biała i czarna magia
fantastyczny eleborat :) zauważam już nie pierwszy raz, że posiadasz nie tylko intuicję i zdaje się wrodzoną mądrość, ale i ogromną wiedzę z zakresu etnografii. to moja "ukochana" dziedzina ;)
czytanie Twoich wpisów jest dla mnie bardzo pouczające i w tym miejscu chciałam podziękować, ze swojej strony :)
pozdrawiam cieplutko, Olga (wierny, choć bierny czytelnik forum)
:shy:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-05-2013, 03:53:53
Post: #5
RE: Biała i czarna magia
A jednak znalazłaś czas i ochotę bardzo mnie to cieszy,mimo ze mam trochę inne zdanie,wybacz ze pisze czasami chropawo,nie mam lekkiego pióra.Leczenie nie jest a raczej nie zawsze jest magią to zależy od leczącego-jeżeli będzie prosił o pomoc zmarłych czy demony czy bogów zła to tak i to nie białą a czarną.Odwrotnie jest jeżeli prosi o pomoc dobrych bogów,czy odwołuje się do wysokich wibracji,wtedy jest to biała magia.Leczenie ziołami czy bioterapia to już nie magia,tak samo wspomaganie energia kosmiczna,wiem ze na to można różnie patrzeć,zwłaszcza ze byty potrafią się podczepiać,z stąd moje zastrzeżenia do metody Reiki wielu tzw mistrzów wcale nie powinno nawet leczyć ze względu na niska energetykę i zanieczyszczenia, a co dopiero inicjować uczniów.Szaman może leczyć ale tez zabijać.Trudno prosić dobrego boga o zabicie wroga wiec prosimy złego,lub odwołujemy się niszczących aspektów tego samego boga.Oczywistością jest przedstawianie bogów,duchów wroga jako czarnych, to bardzo cementuje,zaś jeżeli wyznają tych samych bogów to przynajmniej kapłanów ,magów i innych jako czarnych charakterów.Nawet jeżeli przyjmiemy kult przodków to zupełnie inną(białą)jest prośba o wyleczenie a zupełnie czym innym(czarnym) jest prośba o zniszczenie wroga czy nieszczęścia dla niego.Do obu spraw stosuje się zupełnie inne rytuały i pieczecie, różne tez sa skutki karmiczne.Prosty przykład klątwy przesłanej inne będą skutki karmiczne jeżeli odsyłam ja bo się bronie a co innego jeżeli robię to na zamówienie klienta.Pomijam oczywiście fakt ze lepiej dla mojej karmy jest jak ja zneutralizuje.Nekromanta jest Nekromantą jeżeli odprowadza duchy jest egzorcystą chociaż osobiście nie lubię tego słowa i dotyczy raczej złośliwych bytów z astralu czyli w katolicyzmie diabłów, szatana, demonów a nie dusz-chociaż i to zależy bo jak wiadomo jak za życia byleś taki jesteś i po śmierci.co do czarno magicznych artefaktów zgadzam się,ale nie jeśli chodzi o wysokie wibracje tu ograniczeniem jest człowiek a raczej jego zdolność do przyjmowania wysokich wibracji.
JAK WSZYSCY WIEMY MĘŻCZYŹNI SA Z MARSA A KOBIETY Z WENUS.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09-05-2013, 08:41:59
Post: #6
RE: Biała i czarna magia
Cytat:A jednak znalazłaś czas i ochotę bardzo mnie to cieszy
a siedziało mi to gdzieś na potylicy to za ciosem i tu napisałam

Cytat:Leczenie nie jest a raczej nie zawsze jest magią to zależy od leczącego-jeżeli będzie prosił o pomoc zmarłych czy demony czy bogów zła to tak i to nie białą a czarną.
tutaj kluczem jest zwrot "nie zawsze". odwołując się do leczenia mam tutaj na myśli wyłącznie magiczne metody. choć jak wspomniałam: bez ścisłej definicji słowa "magia" zakres jest kolosalny.

Cytat:Odwrotnie jest jeżeli prosi o pomoc dobrych bogów,czy odwołuje się do wysokich wibracji,wtedy jest to biała magia.
pominę dalszy cytat ale dotyczy tego samego: "dobro i zło" odwołujesz się do nich. jak pisałam powyżej są to pojęcia dualistyczne, "męskie" i liniowe, a nade wszystko zależne od kultury która o nich mówi. gdy wychodzimy poza aspekt kulturowy pojęcia "dobro i zło" zacierają się. nic nie jest czarne i białe, zarówno dosłownie jak i w przenośni.

zatem skoro przyjmujesz takie założenie co do czerni i bieli w magii podaj mi proszę kodeks moralny wedle którego miałby ten podział działać. oczywiście jest to pytanie retoryczne, bowiem nie ważne do jakiego się odwołasz, to wszystkie ludzkie pojęcia są tworem kultury a każda kultura ma swoją kontrkulturę. świetny temat a ezoteryczną dyskusje akademicką ;)

Cytat:Prosty przykład klątwy przesłanej inne będą skutki karmiczne jeżeli odsyłam ja bo się bronie a co innego jeżeli robię to na zamówienie klienta.
dlatego nie odsyłam klątw, ale tutaj mowa nie o bieli i czerni a świadomości konsekwencji. przy czym jeśli miernikiem miałaby być właśnie ta świadomość to w ogóle kompletnie inny obraz sytuacji uzyskujemy.

Cytat:.Nekromanta jest Nekromantą jeżeli odprowadza duchy jest egzorcystą
a tutaj dotknąłeś jeszcze jednego zagadnienia ważnego dla tej kwestii a o którym nie pisałam szerzej zatem tu pozwolę sobie na opisanie. słowa. lubimy słowa. słowo tworzy (o wiele silniej niż się to przyjęło zakładać) ale również przywiązujemy się do słów. słowami określamy co jest dobre co złe, definiujemy świat, nazywamy wszystko co nas dotyczy i co nas nie dotyczy. samo nazywanie nie jest złe, ale przywiązywanie się do słów już niesie ze sobą poważne ryzyko komplikacji.
i nie chodzi tu o definicje egzorcysty czy nekromanty bo nie o konkretne słowa mi tu chodzi, ale o sam mechanizm. Ty w słowach rozdzielasz te dwie postacie i w zależności od czynności przypisujesz cechę dobrą lub złą. ja widzę to inaczej (jeśli chcesz rozpiszę się i o tym). i teraz możemy się kłócić które jest bardziejsze jak to czyni większość świata. tylko po co?

walka o słowa jest bardzo trudnym i niestety wszechobecnym zagadnieniem. cechuje tak pojedyncze jednostki jak całe społeczności czy kultury. każda kultura uważa siebie za lepsza i lepiej rozwiniętą od innych. patrząc na to holistycznie czy redukcyjnie mechanizm jest ten sam. niestety niemal zawsze rodzi konflikt.

rozumiem Twoją rację, ale w moim spojrzeniu wpisuje się ona w zarys kulturowy tej rozmowy. nie uważam tego co piszesz za bzdury czy kłamstwa a raczej za część większego obrazu. szczególnie, ze niegdyś podobnie rozumowałam. dojrzałam jednak z czasem szersze znaczenia i wyszłam poza zakres kulturowy (choć kompletnie nie da się tego pominąć skoro używamy słów).

walka o słowa jest domeną ego. ego które zamieszkało w głowie kiedy jego miejsce jest w brzuchu.

Cytat: do czarno magicznych artefaktów zgadzam się,ale nie jeśli chodzi o wysokie wibracje tu ograniczeniem jest człowiek a raczej jego zdolność do przyjmowania wysokich wibracji.
zatem nigdy nie miałeś kontaktu z człowiekiem czy inną istotą okaleczoną czy oślepioną.
tak jak napisałeś: jest to niezdolność do przyjęcia wysokiej wibracji, lub może raczej za wysokiej. dla niektórych bytów jest to zabójcze. dla człowieka na kilka sposobów niebezpieczne. bo choć dobrze jest dążyć do podniesienia swojej wibracji, to za duża prędkość jest niebezpieczna. lekcje fizyki wiele wyjaśniają :) czasem po prostu trzeba powoli :)

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
11-05-2013, 20:50:06
Post: #7
RE: Biała i czarna magia
w innym temacie wątek się pojawił i myślę że warto go i tutaj przedstawić.

intencja w posługiwaniu się magią jest istotna. nie jest co prawda jegyna bo jak mówi porzekadło "dobrymi chęciami piekło wybrukowane", bo czasem mając dobre intencje możemy zaszkodzić a i odwrotnie też się zdarza: chcąc zaszkodzić wcale tego nie czynimy a wręcz przeciwnie. i tak jak to drugie nie jest częste, tak to pierwsze spotykamy na każdym kroku.

z intencjami jest ten problem, że znów pojecie "dobre i złe" powoduje pytanie o system moralny wedle którego mamy to oceniać. to co będzie dobre dla nas dla drugiej osoby wcale być takie nie musi. nasze dobre chęci mogą być odebrane jako niestosowne czy wręcz wrogie, tylko dlatego, że inaczej pojmujemy świat. z tego powodu wolę używać innego zwrotu : czyste intencje.

jeśli podchodzimy do magii z czystymi intencjami to przede wszystkim nie mamy w tych działaniach silnego "ja" a to wyklucza wpływy ego. jednocześnie takie podejście do magii powoduje, że akceptujemy to co się dzieje i nie mamy potrzeby reagować i ingerować w świat. potrzeba reakcji pojawia się rzadko i najczęściej wynika z konieczności z działania niż z chęci, ciekawości czy czegokolwiek innego. działając z czystymi intencjami wpływamy ale nie łamiąc woli żadnego stworzenia. to jest idealna harmonia. nieczęsta niestety.

jeśli by w ten sposób definiować białą magię, to by znaczyło, że biel i dobro nie są skrajnością czy przeciwnością ale równowagą, bowiem akceptacja dotyczy także tych mniej przyjemnych aspektów istnienia. bo z jednej strony nie reagujemy i nie psujemy tego co fajne ale i nie przeciwdziałamy temu co złe. nie oceniamy po prostu ale obserwujemy: stale, uważnie i z czystym sercem. wtedy wyraźnie widać kiedy naprawdę potrzeba działać.

dodam że ten typ równowagi ma bardzo wysoką wibrację i nie pozwala się osadzać niskim, ale jednocześnie nie jest zabójczy dla niskich wibracji. zjawisko unikatowe i co ciekawe - dostępne dla człowieka :)

a teraz temat wolnej woli na przykładzie:
odprowadzanie dusz to byłaby biała magia
ezgorcyzm to czarna
dlaczego?
odprowadzenie to proces wynikający z poinformowania duszy że jej czas się skończył i pomoc w odnalezieniu drogi. tutaj nie ma łamania woli. my pomagamy duszy i nasze drogi się rozchodzą.
egzorcyzm natomiast to założenie iż istnieje zło i my musimy to zło wypędzić. egzorcyzm w swym założeniu nie pomaga duszy, a jedynie tym którym ów dusza przeszkadza. wypędzenie jest procesem walki i łamie wolę duszy zasiedlającej.

oczywiście spotyka się czasem trudne byty które nie chcą odejść, jednak jeśli aby uwolnić człowieka (czy miejsce) używamy przemocy (łamanie woli) to nie możemy mówić o dobru. rzecz w tym, że wszystko co nas spotyka spotyka nas bo się na to godzimy. zatem osoby borykające się z opętaniem (czy to osoby czy miejsca) na jakimś poziomie wyraziły na to zgodę. jeśli zatem ów zgodę cofną (czasem trzeba sporo pogrzebać by odnaleźć źródło kłopotów) egzorcyzm przestaje być potrzebny i wystarczy odprowadzenie (a czasem i nawet to nie jest już potrzebne)

stąd tez nie lubię używać podziału na "białą i czarną" magię bo czynników warunkujących jest ogrom zaś stereotypowe myślenie wypacza koszmarnie całość obrazu. jest po prostu harmonia i równowaga lub chaos i walka. chaos i harmonia ale to specyficzny stan i cechuje głównie przemiany. nawiasem w skali globalnej (a nawet więcej, kosmicznej) taki chaos z harmonią właśnie mamy.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
12-05-2013, 20:31:50
Post: #8
RE: Biała i czarna magia
:shy: shi ;)
"wene na elaboraty" to wlasnie posiadasz najwieksza :shy:
Vojciech pisze jako cytat :
Cytat:"Czyń to, co chcesz, pod warunkiem, że Twoje czyny nie skrzywdzą nikogo"
I w tym zdaniu znajduje sie odpowiedz.

Szepczaca ujela to dokladnie tak jak to wyglada ... szara magia. ;)
Cytat:W szamanizmie nieco inaczej to wyglada i tu podział na białych
i czarnych wynika z czegoś innego.
Mianowicie szamnizm to ścieżka inicjacyjna.

Moze kiedys, gdy obowiazywaly zasady, reguly, "kodeksy"
pisane i niepisane, mozna bylo ta granice przestrzegac i zobaczyc.
Obecnie ? - kto tylko ma troszke zlosci na drugiego, siega po "wszelkie" dostepne mu srodki.
Granica miedzy biala magia i czarna "nie istnieje", stala sie plynna, jest bardzo latwa do przekroczenia.

To ludzie, a nie podróże statkiem, przyprawiają mnie o chorobę morską.
Ale obawiam się, że nauka jeszcze nie znalazła lekarstwa na tę dolegliwość.

Umberto Eco
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
12-05-2013, 20:39:55
Post: #9
RE: Biała i czarna magia
Tak uważam ze bardzo łatwo można ta granice wyznaczyć wystarczy sprawdzić jak bardzo dane działanie zanieczyści karmę, tylko jeden drobiazg trzeba chcieć.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi



13-05-2013, 12:33:43
Post: #10
RE: Biała i czarna magia
Cytat:Tak uważam ze bardzo łatwo można ta granice wyznaczyć wystarczy sprawdzić jak bardzo dane działanie zanieczyści karmę, tylko jeden drobiazg trzeba chcieć.

generalnie zgadzam się tylko znów dwie kwestie:

to co napisałeś określa doskonale granice działania ale nie magii. magia nie ma tej granicy. tę granicę tworzy człowiek. zatem świetnie odwołuje się to do białych i czarnych magów, ale nie do magii samej w sobie.

druga kwestia to to, że albo odwołujemy się do już istniejących norm (pytanie znów o wzorzec moralny) albo idziemy wedle indywidualnej miary. tylko tutaj pojawia się dysonans, bo to co dla jednej osoby jest dobre (egzorcysta powie że wypędzanie demonów jest dobre, a ja określę to mniejszym złem najwyżej i to tez w nie każdym przypadku) dla innej będzie niedopuszczalne.

no i kwestia wolnej woli - narzucanie innym swoich norm etycznych łamie ich wolę zatem z punktu widzenia karmy jest złe. z punktu widzenia istot z misje, dobre.

jako osoba widząca mam inne spektrum określania "dobra i zła" a najlepiej to bym w ogóle tych słów nie używała, choć tak się nie da. kiedyś zapytano mnie czy anioły rozróżniają dobro i zło. cholernie trudne pytanie bo odpowiedź trudno zrozumieć człowiekowi. odpowiedziałam że "tak, choć nie w takim ujęciu jak to pojmują ludzie". na szczęście rozmówca pojął.

gdy patrzę na świat czasem coś mi się świeci a czasem zieje czernią. czasem widzę że mam tupnąć a czasem odpuścić. czasem widzę ze to co zrobię przyniesie niekoniecznie fajne skutki, ale widzę w dalszych konsekwencjach że to jest ważne i ma mieć miejsce. ilość czynników wpływających na ocenę sytuacji jest tak ogromna, ze szerokie widzenie (nie lubię słowa jasnowidzenie, jest zbyt wypaczone stereotypami) częściej jawi się jako przekleństwo niż dar. czasem czuję się bezsilna, czasem opadają ręce, czasem pytam po co to wszystko a odpowiedź mam wiecznie tę samą: łagodne uśmiechnięte anielskie twarze i ogrom pięknej energii od nich. i co? mam im wmawiać że się mylą? że to ja mam rację? że źle pojmują dobro i zło? wolę im zaufać. póki co dobrze na tym wychodzę niezależnie czy mam do czynienia z upierdliwą sąsiadkę, demonem nawiedzającym sny przyjaciółki czy też zagubioną duszą budzącą mi dziecko.

magia, patrząc na to jako na fizykę, to wpływanie jednych wibracji na drugie i zmiana wzajemna. materia i energia są tym samym zatem wpływ jest właściwie dowolnie szeroki. akcja i reakcja. prawa fizyki są i tutaj obecne. w innej skali. trudnej do ogarnięcia dla człowieka, choć fizycy kwantowi próbują. magia zatem sama w sobie nie ma barwy. barwę ma intencja zatem to co powoduje iż energia wchodzi w ruch. i posługuje się nią tak naprawdę każdy ino większość w niewielkim stopniu i nie zdając sobie z tego sprawy. mag różni się od innych ludzi tym, że to co robi robi celowo i prawie świadomie. prawie, bo nie wiem czy istnieje człowiek zdolny przewidzieć wszystkie konsekwencje, lub choćby znaczną ich część.

są jeszcze mistycy. różnią się tym, że nie zmuszają otoczenia do zmian. obserwują. czasem działają. ich zdolność pojmowania często jest dalece większa niż magów, jednak świadomość konsekwencji (też niepełna ale szersza niż u maga zazwyczaj) powstrzymuje ich przed wpływaniem.

naginanie rzeczywistości do własnych celów (a tym jest magia) nie jest wbrew pozorom trudne. o wiele trudniejsze jest zaakceptowanie konsekwencji jakie za tym idą. mało który mag to umie, większość swe umiejętności wykorzystuje też po to by ów konsekwencji uniknąć.

no i znów wychodzi elaborat, ale to nie z weny wynika ale raczej z chęci możliwie najdokładniejszego przeanalizowania tematu. możliwie rzetelnego uzasadnienia również. a to niełatwe i zawsze dużo słów mi z tego wychodzi.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-05-2013, 16:54:00
Post: #11
RE: Biała i czarna magia
to co napisałeś określa doskonale granice działania ale nie magii. magia nie ma tej granicy. tę granicę tworzy człowiek. zatem świetnie odwołuje się to do białych i czarnych magów, ale nie do magii samej w sobie.

druga kwestia to to, że albo odwołujemy się do już istniejących norm (pytanie znów o wzorzec moralny) albo idziemy wedle indywidualnej miary. tylko tutaj pojawia się dysonans, bo to co dla jednej osoby jest dobre (egzorcysta powie że wypędzanie demonów jest dobre, a ja określę to mniejszym złem najwyżej i to tez w nie każdym przypadku) dla innej będzie niedopuszczalne.

no i kwestia wolnej woli - narzucanie innym swoich norm etycznych łamie ich wolę zatem z punktu widzenia karmy jest złe. z punktu widzenia istot z misje, dobre.

jako osoba widząca mam inne spektrum określania "dobra i zła" a najlepiej to bym w ogóle tych słów nie używała, choć tak się nie da. kiedyś zapytano mnie czy anioły rozróżniają dobro i zło. cholernie trudne pytanie bo odpowiedź trudno zrozumieć człowiekowi. odpowiedziałam że "tak, choć nie w takim ujęciu jak to pojmują ludzie". na szczęście rozmówca pojął.

gdy patrzę na świat czasem coś mi się świeci a czasem zieje czernią. czasem widzę że mam tupnąć a czasem odpuścić. czasem widzę ze to co zrobię przyniesie niekoniecznie fajne skutki, ale widzę w dalszych konsekwencjach że to jest ważne i ma mieć miejsce. ilość czynników wpływających na ocenę sytuacji jest tak ogromna, ze szerokie widzenie (nie lubię słowa jasnowidzenie, jest zbyt wypaczone stereotypami) częściej jawi się jako przekleństwo niż dar. czasem czuję się bezsilna, czasem opadają ręce, czasem pytam po co to wszystko a odpowiedź mam wiecznie tę samą: łagodne uśmiechnięte anielskie twarze i ogrom pięknej energii od nich. i co? mam im wmawiać że się mylą? że to ja mam rację? że źle pojmują dobro i zło? wolę im zaufać.

magia, patrząc na to jako na fizykę, to wpływanie jednych wibracji na drugie i zmiana wzajemna. materia i energia są tym samym zatem wpływ jest właściwie dowolnie szeroki. akcja i reakcja. prawa fizyki są i tutaj obecne. w innej skali. trudnej do ogarnięcia dla człowieka, choć fizycy kwantowi próbują. magia zatem sama w sobie nie ma barwy. barwę ma intencja zatem to co powoduje iż energia wchodzi w ruch. i posługuje się nią tak naprawdę każdy ino większość w niewielkim stopniu i nie zdając sobie z tego sprawy. mag różni się od innych ludzi tym, że to co robi robi celowo i prawie świadomie. prawie, bo nie wiem czy istnieje człowiek zdolny przewidzieć wszystkie konsekwencje, lub choćby znaczną ich część.

są jeszcze mistycy. różnią się tym, że nie zmuszają otoczenia do zmian. obserwują. czasem działają. ich zdolność pojmowania często jest dalece większa niż magów, jednak świadomość konsekwencji (też niepełna ale szersza niż u maga zazwyczaj) powstrzymuje ich przed wpływaniem.

naginanie rzeczywistości do własnych celów (a tym jest magia) nie jest wbrew pozorom trudne. o wiele trudniejsze jest zaakceptowanie konsekwencji jakie za tym idą. mało który mag to umie, większość swe umiejętności wykorzystuje też po to by ów konsekwencji uniknąć.


Tak zdecydowanie mamy różne zdania.Mistycy jednak wyraźnie reprezentują podział białe czarne.Upierałbym się przy podziale Biała Czarna magia,podział na dobre i złe istniał zawsze i wszędzie tyle ze kryteria bywały różne.Tu kłania się temat prawa jednostki a prawa społeczeństwa,
a to już temat rzeka. NAGINANIE RZECZYWISTOŚCI ..................... dobra definicja ale CZARNEJ magii a nie magi wogóle.Biała magia to przyciąganie korzystnych zmian bez szkody dla innych,bez odwołań do czarnej strony.Czarna magia to wpływanie na los innych w celu zaszkodzenia im często z odwołaniem się do czarnej strony.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-05-2013, 17:09:48
Post: #12
RE: Biała i czarna magia
Cytat: NAGINANIE RZECZYWISTOŚCI ..................... dobra definicja ale CZARNEJ magii a nie magi wogóle.Biała magia to przyciąganie korzystnych zmian bez szkody dla innych,bez odwołań do czarnej strony.Czarna magia to wpływanie na los innych w celu zaszkodzenia im często z odwołaniem się do czarnej strony.

i czarna i biała stosuje naginanie. różnica taka że czarna łamie wole. ingeruje w sposób aktywny i szkodliwy dla innych istot. ją w sumie łatwo zdefiniować. z białą gorzej. ona też wpływa ale łagodniej. przynajmniej z założenia bo są sytuacje (jak choćby egzorcyzmy) które są kontrowersyjne.

energia płynie. jak rzeka (ino taka w większej ilości wymiarów) my zaś co chwila wpływamy na ten bieg. złość na nielubianego nauczyciela może przemienić się w klątwę jeśli dostatecznie dużo emocji (czyli też energii) w to włożymy. podobnie możemy przyciągnąć myślami powodzenie jeśli dostatecznie otworzymy się na rozwiązania i jasno określimy cel (cel ale nie drogę do celu). nie trzeba być magiem by wpływać na energię. sami jesteśmy energią.

człowiek posiada pięć ciał. jedna z nich są bardziej namacalne inne mniej. jedne tworzą bariery inne kurczą się lub rozszerzają. wpływamy na to świadomie i nieświadomie a każda taka zmiana to zmiana w energii, wpierw naszej, potem otoczenia a potem jeszcze jakiejś bo wszystko jest ze sobą połączone. oczywiście nie nazywamy tego magią gdy jest przypadkowe, w magii dopatrujemy się celowości (i spodziewanych efektów).

i tak jak czarna magia (lub to co nią nazywamy) jest w jakiś sposób namacalna (też fizycznie nie tylko znaczeniowo) tak pojęcie białej jest mgliste i albo można je podważyć (w znaczeniu ich czystość czy dobro) albo wykraczając poza znaczenie magii wkraczając w zakres mistycyzmu.

podasz gullfaxi przykład niekwestionowanej białej magii?

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-05-2013, 17:38:43
Post: #13
RE: Biała i czarna magia
Człowiek posiada więcej niż 5 ciał nawet jeżeli nie będziemy wliczać ciała fizycznego,sa to ;fizyczne,eteryczne(vitalne),astralne,mentalne,kazualne(przyczynowe),buddialne,a​tmaniczne. Nie wiem czy to przekona ale proszenie Aniołów czy Archaniołów o pomoc w uzdrowieniu a jeśli chcesz bardziej magicznie to stosowanie świec i olejków czy pieczęci anielskich.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-05-2013, 17:58:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2013 17:59:39 przez shi.)
Post: #14
RE: Biała i czarna magia
Cytat:Nie wiem czy to przekona ale proszenie Aniołów czy Archaniołów o pomoc w uzdrowieniu a jeśli chcesz bardziej magicznie to stosowanie świec i olejków czy pieczęci anielskich.

w gwoli ścisłości - nie interesuje mnie przekonywanie (ani Ciebie ani siebie) a raczej poszerzenie spojrzenia bo zawsze zakładam, że to co widzę to wciąż ledwie część. stąd w rozmowie szukam aspektów które mogły umknąć mojej uwadze.

co do aniołów to pracuję z nimi codziennie. anielski świat jest dalece bardziej rozbudowany niż to co kabała nam oferuje czy tez inne określone przez człowieka formy. szczególnie zaś obraz aniołów przedstawiony nam (i zakodowany) przez chrześcijaństwo jest koszmarnie przekłamany.

z aniołami z zasady nie dyskutuję, ot przyjmuję co mają do przekazania, ale zdarzyło mi się negocjować warunki dla konkretnych osób (w tym i przekonanie by człowiek dostał jeszcze jedną szanse i nie odchodził już teraz) i tutaj jest pewna blokada. anioł nie może zadziałać wbrew woli. jeśli powiązany jest z ludźmi (bo są i takie dla których ludzie to jak mrówki dla nas) to wolna wola człowieka jest dla anioła blokadą. zatem aby anioł mógł zadziałać czasem człowiek musi złamać wolę. oczywiście, dzieje sie to w imię "dobra" ale czy na pewno?

anioły to bardzo wysokie wibracje. w bezpośrednim kontakcie dla wielu ludzi byłby zabójcze. i to nawet te, z którymi ludzie maja kontakt. o tych "pozaludzkich" nawet nie ma co mówić.

tak wiec praca z aniołami teoretycznie powinna być wolna od "czerni" ale jednak doświadczenie mi mówi, że nie jest. znów pojawia się kwestia intencji człowieka. no i bywają osoby, które mówią o pracy z aniołami ale są tak obsadzone bytami niskich wibracji (w sensie stałymi ssawkami a nie gościem ) że niewyobrażalne by te ssawki mogły wytrzymać przy anielskiej wibracji. zresztą tego akurat nie trzeba tłumaczyć, bo sam na ten aspekt w innym temacie zwróciłeś uwagę. i teraz taka osoba prosząca anioły czy archanioły o uzdrowienie budzi pewne wątpliwości, nawet jeśli efekt byłby pozytywny.

olejki i świece (a także kamienie i inne tego typu) to element świadomego podnoszenia i regulacji wibracji. czysty żywy samorozwój stosowany tak przez czarnych jak i białych magów. doskonałe narzędzia, i intencja raczej pozytywna.rzecz w tym, że jedna osoba podnosi wibracje by być lepszym człowiekiem, a inna by mieć kontrolę nad bytami (ludźmi też) o niższych wibracjach.

z pieczęciami podobnie, bo pojawia się znów intencja: kto, co i po co pieczętuje?

w sumie najmniej wątpliwości budzi bezpośrednia praca z aniołami (bo tu czarny mag niewiele zdziała choć niektórzy próbują pętać anioły), ale i tutaj nie jest to takie oczywiste, bowiem Wolna Wola, genialny wynalazek i Dar dla człowieka, tak jest wykorzystywana, ze człowiek sam z tego zrobił przekleństwo. przy pomocy energii anielskich można zabić na przykład. czy mowa wtedy o białej magii?

(w sumie drogą zaprzeczania można obalić wszystko, ale to tylko pokazuje, jak trudno jest to mimo wszystko rozgraniczyć. w chwili gdy się to dostrzega, obserwacja energii i poddanie się jej wydaje się bardziej na miejscu niż wpływanie na nią czyli magia. ale na swój sposób wychodzi na to ze magowie (tak biali jak i czarni zajmują się magią czarną i szarą zaś mistycy magią białą. magią wu wei? )
a co do ciał, to jest ich znacznie więcej w istocie ale też w sumie są jednym :)

ograniczyłam się w wypowiedzi do podstawowego podziału (fizyczne, eteryczne, astralne, mentalne i duchowe) który jest chyba najbardziej znany i najłatwiejszy do pojęcia.

anioły 2013
mandale

Moja strona
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-05-2013, 21:33:02
Post: #15
RE: Biała i czarna magia
Być może różnice miedzy nami wynikają z tego ze Ty jeszcze będziesz się rozwijać ewoluować,ja natomiast mam nadzieje już nie.

[Obrazek: konie053.gif]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  magia chaosu - jak stworzyć servitora metodagayalama 0 428 01-05-2019 20:49:36
Ostatni post: metodagayalama
  magia chaosu metodagayalama 0 682 10-02-2019 22:27:51
Ostatni post: metodagayalama
  Magia świec jasminum 31 46.096 21-12-2018 18:13:53
Ostatni post: Gullfaxi
  co zrobić żeby magia działała ( jak nie działa) metodagayalama 3 1.021 30-09-2018 21:02:41
Ostatni post: Zuzu59
  Magia Kabalistyczna. kabalus 17 6.185 28-12-2017 18:25:15
Ostatni post: kabalus
  Magia białe plamy rastar 32 17.470 06-06-2016 19:36:12
Ostatni post: Strix
Information Czym jest "magia"? Vojciech 53 51.436 05-06-2016 17:06:57
Ostatni post: Lýsandi
  Magia nie koniecznie bezpieczna Szepcząca 14 16.263 20-11-2013 04:27:36
Ostatni post: EsencjaWaniliowa
  Magia czy Magija Kasbeel 3 5.662 13-11-2013 13:32:27
Ostatni post: EsencjaWaniliowa
  Magia - Początki praktyk Obcy 9 11.245 08-11-2010 06:48:15
Ostatni post: Szamanka