Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl

Pełna wersja: Znikające przedmioty
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Znikające przedmioty



"Piszę w spra­wie tyleż krę­pu­ją­cej, co oso­bli­wej. Cho­dzi o to, że mia­łem do czy­nie­nia ze zja­wi­skiem na­praw­dę nie­zwy­kłym, któ­re­go na­tu­ry wy­ja­śnić nie po­tra­fię. Rano wy­cho­dzi­łem z domu na uczel­nię i do­kład­nie pa­mię­tam, że dys­kiet­kę z da­ny­mi do pro­gra­mu po­ło­ży­łem na biur­ku. Po po­wro­cie z ła­zien­ki po­sta­no­wi­łem spa­ko­wać rze­czy, ale dys­kiet­ki na biur­ku nie było. Szu­ka­łem wszę­dzie, gdyż była ona dla mnie tego dnia nie­zbęd­na. Wszyst­ko nada­rem­no. Byłem tak zde­ter­mi­no­wa­ny, że po­sta­no­wi­łem spraw­dzić kosz na śmie­ci pod blo­kiem my­śląc, czy przy­pad­kiem nie wy­rzu­ci­łem tej dys­kiet­ki.

Mu­sia­łem wy­cho­dzić i nie mia­łem już na to czasu, a chcia­łem zro­bić to wie­czo­rem. Po po­wro­cie do domu nagle spo­strze­głem, że dys­kiet­ka leży… po­środ­ku blatu biur­ka. Od razu za­zna­czam, że nie ma ta­kiej moż­li­wo­ści, abym jej nie za­uwa­żył, po pro­stu nie ma! Nikt także nie mógł wejść do tego po­ko­ju, gdyż miesz­kam w nim sam. Od tego czasu, a mi­nę­ły już dwa mie­sią­ce, nie mogę o tym za­po­mnieć i myślę prak­tycz­nie co­dzien­nie. Je­stem pe­wien, że było to coś nie­wy­ja­śnio­ne­go, czego na­tu­ry nie spo­sób do­ciec".

Tak się skła­da, że 16. wrze­śnia 2014 do­sta­li­śmy e-ma­il z opi­sem po­dob­nej sy­tu­acji.

"Piszę być może o głu­piej te­ma­ty­ce, ale ta rzecz za­czy­na mnie ostat­nio coraz bar­dziej nur­to­wać. Mia­no­wi­cie ostat­nio czy­ta­jąc różne nie­wy­tłu­ma­czal­ne hi­sto­rie użyt­kow­ni­ków pew­ne­go forum, zwró­ci­ły moją uwagę opisy o znik­nię­ciu rze­czy, które przed chwi­lą mieli na oku. Osoby opi­sy­wa­ły, że zgi­nę­ły im rze­czy, które nie miały prawa zgi­nąć, bo od­kła­da­li je parę se­kund temu. Otóż mia­łem po­dob­ną sy­tu­ację z... ka­blem od go­lar­ki.

Wy­cią­gną­łem ją z szaf­ki, by się ogo­lić. Ostat­nie spoj­rze­nie w lu­stro przed wy­ru­sze­niem do ła­zien­ki. W tym mo­men­cie spadł mi na zie­mię kabel. Spo­glą­dam na zie­mię, a tutaj nic! Do­słow­nie roz­pły­nął się. Prze­szu­ka­łem wszyst­ko, cały pokój. Nawet moje ubra­nia, czy się ni­g­dzie nie za­wi­nął. Po­od­su­wa­łem meble, ścią­gną­łem dywan i nic! A on prze­cież tylko spadł na zie­mię, pod moje nogi. Żeby było za­baw­niej, to zda­rze­nie miało miej­sce rok temu i do dzi­siaj go nie zna­la­złem. Można to jakoś wy­tłu­ma­czyć?".

Temat ten nie jest nam obcy i można go pró­bo­wać wy­ja­śnić na modłę psy­cho­lo­gicz­ną, ale na­praw­dę są sy­tu­acje, w któ­rych lo­gi­ka prze­sta­je dzia­łać. Pa­mię­ta­my hi­sto­rię z 1991 roku, kiedy mie­li­śmy oka­zję badać przy­pa­dek miesz­ka­nia z sil­nym przy­pad­kiem po­lter­ge­ista. Były tam dwa miesz­ka­nia w bloku (Mława), które od­dzie­lał gruby mur. Prak­tycz­nie każ­de­go dnia kilka przed­mio­tów z jed­ne­go miesz­ka­nia jakaś nie­zna­na siła prze­rzu­ca­ła do… dru­gie­go. Bez naj­mniej­sze­go pro­ble­mu owa ta­jem­ni­cza moc wyj­mo­wa­ła pie­nią­dze z port­fe­la wła­ści­cie­la jed­ne­go z miesz­kań i te­le­por­to­wa­ła je na stół w miesz­ka­niu dru­gim. Obaj są­sie­dzi byli za­przy­jaź­nie­ni i nie do­cho­dzi­ło do żad­nych nad­użyć, ale widok owych pie­nię­dzy na stole, które po­ja­wi­ły się nagle „zni­kąd” był tak po­ru­sza­ją­cy, że trud­no nawet zna­leźć jakiś roz­sąd­ny ko­men­tarz do ta­kie­go wy­da­rze­nia.
onet.pl

Wam też coś znika na chwilę? :D
Często coś mi znika, ale zazwyczaj wystarczy,ze w myślach poproszę Anioła Stróża żeby mi pomógł i nagle do głowy wpada mi myśl żeby zajrzeć pod łóżko, albo odsunąć lodówkę i znajduję tą rzecz :) Nie wiem co prawda, skąd one się tam wzięły,ale grunt, że sie gdzieś znajdują :)
ja natomiast jak nie mogę znaleźć to mówię:
"Święty Antoni, od rzeczy zagubionych, gdzie jest ...." i po chwili olśnienie...
a gdy to nie skutkuje, to wiem że to mój Opiekun mieszkania, jest zły na mnie z jakiegoś powodu, wtedy przepraszam go i wychodzę z pomieszczenia w którym coś się zapodziało, wracam po chwili i to, czego szukałam leży na miejscu
swoim.
A moze to poprostu skleroza? :P
w tak młodym wieku, co Ty :P
Przekierowanie