Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl

Pełna wersja: Porozumiewanie się z bytami podczas transu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam wszystkich forumowiczów ;)
Zdarzyło się wam że podczas medytacji zaczęły się z wami komunikować wyższe byty?Jeśli tak to opiszcie mniej więcej jak to wyglądało i co wam mówiły.Mi osobiście takie rzeczy zdarzają się baaardzo rzadko i są to raczej krótkie rozmowy lecz treściwe i zawsze pomagają mi w dalszej drodze .Zapraszam do dyskusji ;)
Powiedz mi, o czym rozmawiasz? co masz na myśli mówiąc "wyższe byty" ?
Czasami podczas medytacji mam coś takiego co pasuje do opisów podróży szamańskich.
W pewnej książce określono to mianem ,,głosem kosmosu'' . Nie wiem co to za byty bo nigdy ich nie pytałem o imię ,ponieważ byłem zbyt przejęty całym wydarzeniem.Zawsze odnosiłem wrażenie że są dobre i z charakteru podobne do aniołów,dlatego użyłem określenia ,,wyższe byty' 'Zdarzyło mi się to tylko trzy razy i jestem ciekawy czy inni mieli podobne doświadczenia.
Hmmm powiem Ci tak, w trans nie wpadam. Ale zdarza mi się wysłuchać "obcych myśli". Jakby połączenie. Wiem, że pewne myśli to podsyła stróż. Wiem też, że inne myśli podsyłały duszki, które chciały sie pobawić. A człowiek był nieświadomy i czuł to co ktoś podpowiadał. Jeśli okaże się, że faktycznie to coś jak szamanizm, to możesz czuć się wybranym. Nowa droga rozwoju.
Nie zauważyłem u siebie żadnych oznak choroby inicjacyjnej.Z tego co wiem w mojej rodzinie nie było szamanów.Mój ojciec praktykował Hune lecz z niewielkimi efektami.
Ostatnio miałem następującą wizję.

Widzę polane na środku lasu,obraz jest strasznie zamazany.Słyszę spokojny głos o przyjaznej tonacji.
-Dlaczego tutaj przybyłeś?
(Zdziwiony tą cała sytuacją nie odpowiedziałem)
Obraz zmienił się na niebo na którym widniało parę białych chmur z rodzaju cumulus(nie jestem pewien czy tak to się pisze) Po około trzech sekundach od zadania pytania usłyszałem:
-Wróć do nas gdy się tego dowiesz.(nie pamiętam czy były to dokładnie te słowa ale coś o podobnym znaczeniu)

Obraz zmienił się na zwyczajne czarne tło i otworzyłem oczy.

Możliwe jest że złe byty mogą udawać dobre? Zawsze się trzymałem z daleka od demonologii i wolałbym żeby tak zostało.
Wiesz, ogółem byty mogą przybierać formę jaką chcą.
Mogą udawać kogoś kim nie są. Nie wiem, poczytaj trochę na ten temat.
Nie jestem w stanie ocenić co to miałeś za widzenia w transie. Nie bardzo dlugie to jest, ani konkretne.
Druga sprawa, to, że Twój ojciec hune praktykowal, reszta rodziny nic, to nie znaczy, że Ty wlasnie nie bedziesz mógł zostać szamanem. To nie idzie też tak jak zawód lekarza, adwokata w rodzinie ;)
Następnym razem zapytam ich o imię.Może uda mi się ich znaleźć w Geocji. Wizje są bardzo ciekawe lecz wole nie utrzymywać stałych kontaktów z mieszkańcami tamtego świata. W zupełności mi wystarczy że spotykam ich w oobe. Szczerze mówiąc boje się ich.W astralu unikam ich jak ognia,zwłaszcza że tam nie są zbyt rozmowni ;p
Cytat:Nie zauważyłem u siebie żadnych oznak choroby inicjacyjnej.

to nie zawsze musi tak przebiegać ;)

Cytat:Możliwe jest że złe byty mogą udawać dobre?

Mogą i robią to.
Były przypadki podszywania się pod anioły a nawet Jezusa czy Maryję.
no dobra, jakoś chyba specjalizacje w bytach zrobię ;)

sporo jest tego, mają rożną gęstość, różną świetlistość, różne pochodzenie i różne intencje. Generalnie nie lubię podziałów na "wyższe - niższe" bo to co niby wyższe potrafi mieć bardzo niski rodowód zaś niskie potrafi naprawdę podnieść energię tak sobie jak i innym.

pamiętajmy, energia pulsuje, wiruje cały czas się zmienia.

ja generalnie nie potrzebuję transów by widzieć czy rozmawiać, zazwyczaj wystarcza chwila koncentracji. Choć i transowo mi się zdarzyło, na przykład z duchem jeziora. Chociaż jeśli mam oceniać, to te beztransowe wolę, łatwiej dostrzec z kim naprawdę się rozmawia.

ale ja generalnie nie lubię rozmawiać z bytami. Nie to bym ich nie lubiła, ale szanuję ich istnienie i nie zawracam im głowy. Po prostu. zawracam się do nich jeśli jest to potrzebne. Choć przyznam, jak przyjdą pogadać to z przyjemnością przyjmuje takie rozmowy :)

choć odkąd zamieszkały u mnie anioły w większej liczbie, niektóre byty omijają mnie naprawdę wielkim łukiem ;)
Shi,Ty widzisz byty w formie fizycznej ? Chodzą Ci tak normalnie po domu ? ;p
tak

to znaczy różne byty różne maja formy, niektóre dość stałe inne zależne, a jeszcze inne przybierają różne formy. mało tego, na różnych płaszczyznach postrzegania ten sam byt często różnie wygląda, zatem to jak się widzi byt to dość złożona historia :)
Heh musisz mieć fajne mieszkanko ,pełne latających przyjaciół ;)
Ja je widzę tylko w oobe.Widzenie ich to zdolność wrodzona czy wyuczona ? ;)
u mnie wrodzona, choć z czasem się tylko wyostrza.
Gdy byłam mała często słyszała głos. Nie słyszałam go fizycznie, a w głowie. Było to dziwne. Był to gruby, męski głos z echem. Jak dzisiaj o tym myślę, to wydaje mi się, że albo byłam porytym dzieckiem, albo jakiś byt chciał się skontaktować. Tylko po co z małym dzieckiem?
małe dzieci są najbardziej wrażliwe, są jeszcze "czyste" nie skalane złem, często widzą Anioły lub duchy. W ogóle "tamten świat" to nic strasznego nie powinniśmy się go bać.
Niestety horrory i straszne opowieści zrobiły swoje. Zamkneliśmy się na drugą stronę :(
Stron: 1 2
Przekierowanie