Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl

Pełna wersja: Czastka ze mnie ...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Na temat odejscia kogos bliskiego, na temat smierci -
pisalismy juz nie jeden raz.
Nie potrafie jednak polaczyc tych watkow, poniewaz mam osobiscie
doczynienia z odejsciem wiecznym corki.
Pisalam sama o odchodzeniu osob do ktorych odczuwamy sympatie ...
o smierci ojca, matki, siostry, brata ...

Jednak jak odniesc sie do smierci corki ?
Jak ogromny jest smutek, bol, cierpienie po stracie dziecka,
gdy rodzice jeszcze zyja ?

[Obrazek: 1d9b60d3f3ef2c650176234074b9958a.jpg]

nie wiem kiedy zdolam sie z tym pogodzic ...
Zdaje mi się, że pogodzenie jest niemal niemożliwe w tej sytuacji.
To najstraszniejsza ze strat. :(
Współczuję Tobie Boji bardzo.
Wyrazy współczucia boji [*]
Boji,tak mi przykro...strasznie przykro...nie potrafię sobie wyobrazić nawet jak ciężko,strata dziecka to najgorsze co nas może spotkać:Płacze:...jedyne co mogę teraz napisać to to,że przytulam do serca:blackheart::heart:[/u]

z serca - Dziekuje Wam ...
Ja kiedyś napisałem taki wiersz...
Cytowałem go na tym forum chyba już ze dwa - trzy razy - w różnych wątkach, ale powtórzę go jeszcze raz, bo teraz on jest jak najbardziej aktualny.

Pożegnania

Zabierają cząstki nas samych -
Gaszą błyski naszych miłości
I odchodzimy jeden za drugim -
W inne życie.
Zdziwieni
Poskromieni

Odchodzą nasi przyjaciele
I odchodzimy my sami -
Umierają nasze miłości
I co w nas pozostanie ...?


Mikesz
Jeszcze jedno pozwolę sobie napisać w tym ważnym temacie - w kwestii śmierci i miłości do drugiego człowieka.
Ostatnio sam przeżywałem trudne chwile w życiu ( nadal przeżywam ).
Te moje przykre aktualne momenty pozwoliły mi spojrzeć na nasze ludzkie życie ( światopogląd ) - już jakby inaczej, pomimo moich 57 lat.
Na tym forum niedawno napisałem tekst - w innym wątku, ale sądzę, że warto go powtórzyć:

" .... Zawsze powtarzałem, że nigdy nic nie stałe, wciąż w naszym życiu - wszystko się zmienia wokół nas.
I ja ostatnio przeżywam przykre chwile ( zdrowotne, finansowe, domowe ).
Walczę jak lew , ale często już mi się nic nie chce ... - :(

Potem jednak wstaję i od nowa coś próbuję ratować, walczyć, jakoś poprawić swą sytuację i samopoczucie.

Jedno mnie ostatnio utwierdziło w swym przekonaniu:
Bóg - to swoisty i inteligentny sadysta i do końca - nas ludzi - zawsze będzie męczył.

Czasami ja dostrzegam więcej więcej miłosierdzia , pomocy i litości w zwykłych ludziach niż w samym tzw. "panu bogu".

A może go w ogóle nie ma ... ?
Jego swoistą kukiełkę można dostrzec tylko w kościołach na krzyżu, na niby świętych obrazach , w uwiecznionych przeróżnych rzeźbach lub w bełkocie księży na mszach ... "

Mikesz
Boji,

Nie wiem co powiedzieć, słów nie ma ....
Przytulam, jestem, choć to tak niewiele (*)
Boji,
tak mi przykro... przyjmij moje wyrazy współczucia. Domyślam się co możesz czuć, jak bardzo cierpieć... sama byłam świadkiem tego jak rodzice oddają ostatni pocałunek swoim dzieciom, które odchodzą z tej doliny łez- moja Mama pochowała moich 2 braci.

Z drugiej strony, wiedziałaś o tym, że coś się zbliża- tak wiem, ciężko się przygotować na tak ogromną stratę...

Wiem, że dasz radę, że udźwigniesz to co spotkało Twoich bliskich, podniesiesz ten kamień, o którym śniłaś w maju.

Tulę i ściskam bardzo mocno.

Strix
Tak ...
jest mi bardzo ciezko ...
nie potrafie , nawet przy pomocy najblizszych,
objac moim rozumem, ze to sie stalo ...
Wszedzie Ja widze, czuje, tak Ja kocham, a Jej nie ma ...

Dziekuje za kondolencje.

Strix -
dziekuje za Twoja wiare, ze podniose ten kamien.
Tak bardzo tego pragne.
Nie chcialabym sprawic bliskim bolu ...

[Obrazek: c5337997ebc9ed08eaaa08f3ae2124da.jpg]
Boji ,na wszystko trzeba czasu... daj go sobie. A potem bądź.
To nie jest wiara w Cb, Ty wiesz że dasz radę, i o tym mówił Tw sen. To Ty schyliłaś się po kamień, i tak teź się stanie za jakiś czas, jak już ułożysz swoje puzzle żalu, pytań oraz złości i niewiary. Spojrzysz na obraz i ujzysz twarz, która się uśmiecha.
Przekierowanie