09-01-2010, 21:57:44
Wprowadzasz się w lekki stan medytacji, zaczynasz wizualizować swoją postać, najdokładniej jak potrafisz, sylwetkę, głowę plecy, włosy. Jak już się widzisz dość wyraźnie ( lub czujesz ) zaczynasz wizualizować dookoła siebie ogień, który cie otacza, jest w odległości 5-10 cm od ciebie. Ogień jest dla ciebie bezpieczny, łączy się z Twoją aurą od zewnętrznej strony.
Później wizualizujesz że wyciągasz rękę do góry lub przed siebie i dotykasz ognia, wchłaniasz go w siebie, przenika cie całego i przechodzi po kolei przez każdy czakram od podstawy aż do korony Później kumuluje się w sercu, po czym znów cię otacza, ważne abyś wyobraził sobie aby ten ogień był nieskończony. Wchłaniasz go, ale on cały czas jest, robisz wchłanianie tyle razy aż poczujesz się spokojny i wolny od strachu, lęku , który obecnie posiadasz
a jak już jesteś spokojny, wyobrażasz sobie ze cały ogień dookoła Ciebie przechodzi do dłoni i zanika w nich
Gasisz go całkowicie poprzez złożenie dłoni jak do modlitwy.
Post powstał dzięki uprzejmości asimaks
Później wizualizujesz że wyciągasz rękę do góry lub przed siebie i dotykasz ognia, wchłaniasz go w siebie, przenika cie całego i przechodzi po kolei przez każdy czakram od podstawy aż do korony Później kumuluje się w sercu, po czym znów cię otacza, ważne abyś wyobraził sobie aby ten ogień był nieskończony. Wchłaniasz go, ale on cały czas jest, robisz wchłanianie tyle razy aż poczujesz się spokojny i wolny od strachu, lęku , który obecnie posiadasz
a jak już jesteś spokojny, wyobrażasz sobie ze cały ogień dookoła Ciebie przechodzi do dłoni i zanika w nich
Gasisz go całkowicie poprzez złożenie dłoni jak do modlitwy.Post powstał dzięki uprzejmości asimaks

, ale proponuje także spróbować ją z lekką zmianą ;]
fajna sprawa.