Forum ezoteryczne | ezoteryka | ezoTop.pl

Pełna wersja: Zodiak inicjacyjny - Zima życia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zodiak inicjacyjny


Zima życia


Zima powszechnie postrzegana jest jako srogi, najbardziej nieprzyjazny ludziom okres roku. Jednak bez zimna, śniegu, lodu, który skuwa ziemię na powierzchni i w głębi, wypełniając pokłady freatyczne, zasilające źródła, z których czerpiemy życiodajną wodę - regeneracja życia nie byłaby możliwa.

Owa pora roku zmusza nas zresztą do wycofania się w głąb, niezbędnego, czy wręcz życiodajnego, bez którego groziłoby nam zatracenie się w świecie zewnętrznym, jego tumulcie i pokusach, które często odciągają nas od kontaktu z sobą samym.

INICJACJA, SZALEŃSTWO I MĄDROŚĆ


Racje silniejszego są nierzadko pozbawione uzasadnienia. Ten, kto zawsze ma ostatnie słowo, lgnie do niezmiennych racji, blokuje wszelką możliwość rozwoju. Umysł ludzki łatwo nabiera wtedy poczucia wyższości. Nie może też lub nie powinien liczyć na siebie, gdyż kontekst, w jakim operuje, okoliczności, z jakimi musi się zmierzyć, nie współbrzmią z jego pewnikami i przekonaniami, które zatrzymują go w miejscu, tam gdzie mógłby inicjować się w nową, odmienną świadomość świata i rzeczywistości.
Choć więc człowiek ma pewną obsesję własnej racji, jednak, paradoksalnie, w owym szaleństwie tkwi dla niego ratunek. To jest właśnie zasada inicjacji, której ważne znaczenie, niestety, współcześnie utraciliśmy. Wszelkiej nauce życia towarzyszy poznawanie siebie, swoich możliwości i ograniczeń; korzyść i rozwój płyną dopiero z pełnego podjęcia swoich obowiązków i odpowiedzialności, wyciągnięcia wniosków z własnych, pozytywnych i negatywnych doświadczeń, które się przeżyło. Bez wątpienia człowiek, który działa, popełnia wiele błędów i głupstw. Jednak owe głupstwa mogą być pożyteczne, o ile potrafi on wyciągnąć z nich informacje o sobie, które pozwolą mu wydostać się z labiryntu abstrakcyjnych pojęć, składających się na ten, tak. zdawałoby się. konkretny świat. Inicjacja jest pochodną doświadczenia osobistego, chociaż w poprzednim znaku, znaku Strzelca, wskazane było odnalezienie duchowego mistrza. Jednak w Zimie życia, w znaku Koziorożca inicjacyjnego zodiaku, można liczyć wyłącznie na siebie. Jest to droga do osiągnięcia mądrości.

PRZEZNACZENIE I WOLNA WOLA


Czy więc człowiek pozostawiony sobie samemu jest wolny? Czy jest wyłącznym panem samego siebie? Trudno powiedzieć. A skoro pragnie w nowy sposób eksperymentować ze światem i życiem, nie usiłując niczego osiągnąć ani uzyskać od życia i ludzi, czy ma odrzucić świat lub o nim zapomnieć?
Czyż nie tak postępuje asceta, które Koziorożca? Niewątpliwie owa pokusa może pojawić się przed człowiekiem takim, jaki nas tutaj interesuje. Jeśli jednak pragnie rozwijać się, nie powinien zatrzymywać się na tym etapie. Znak Wodnika odpowiadałby więc kolejnemu odcinkowi wędrówki inicjacyjnej, etapowi, na którym człowiek wyzwala się z ograniczeń materii, wyrażając wolną wolę. Wypełniając swoje obowiązki z poczuciem odpowiedzialności, wyciągając wnioski z posunięć słusznych i błędnych, wypełnia po prostu swoje przeznaczenie z mądrością i pokorą. Czy to jednak wszystko? Co można więcej zrobić, gdy się zrobiło to, co było do zrobienia? Czy satysfakcja z dobrze wypełnionych zadań wystarczy człowiekowi do szczęścia? Czyż nie jest już bezczynny, pogrążony w rozmyślaniach o pustce, błahości spraw doczesnych, które kompensuje obcując z przypadkowymi ludźmi, wymyślając najróżniejsze zadania i bezużyteczne zajęcia dla rozrywki? Czego by jednak nie robił, nie umknie jego uwagi, że nie jest wolny. A może wręcz takie ma być jego przeznaczenie: nie stać się nigdy wolnym. Właśnie uświadamiając sobie ową zależność, może odnaleźć potrzebę zawrócenia biegu, powrotu do źródeł, przyczyn, początków, za sprawą których jest tym, kim jest: istotą myślącą, działającą, która wyobraża sobie, że jest wolna, jednak wolna nie jest. Bunt i rewolta, związane, jak wiadomo, ze znakiem Wodnika, cofają się do punktu wyjścia. Tak więc unikalną wolność uzyskuje człowiek zwracając się ku sobie. Jego korzenie nie tkwią już w zimie, lecz w nim samym. Nie żyje już na zewnątrz, lecz w sobie. Tylko ten, który dopełnił swego przeznaczenia, może przejawiać wolną wolę.

JESTEŚMY WSZYSTKIM


Może teraz pogrążyć się w sobie, bez ograniczeń, obowiązków, zadań, bez przeznaczenia, które musi dopełnić, bez swobody zwyciężania. Jak to możliwe? Po prostu, dostosowując swoje działania, myśli i wibracje do wszystkiego wokół, co żyje, oddycha, przyciąga się i odpycha, łączy i unicestwia wzajemnie. Człowiek, który nie polega już władzy materii, wie, że materia pojawia się na zawołanie. Znak Ryb, ostatni znak zodiaku, zwiastuje rządy receptywności. W naszym odczuciu bierność jest formą egoizmu. Jednak bierność, z jaką mamy do czynienia w tym znaku, jest formą transcendentnego egoizmu. Gdyż, jeśli się dobrze zastanowić, mało jest takich, którzy nie biorą - a branie jest aktem woli, pragnieniem, a więc zależnością - lecz wyłącznie przyjmują to, co jest im dawane.
Na tym etapie nie ma już wymiany ani dzielenia się, a jedynie dawanie i oddanie. Receptywność byłaby dawaniem siebie, całkowitym oddaniem, czyli absolutna ufnością. Tylko człowiek bogaty wewnętrznie może przyjmować, ponieważ rozdał wszystko. O tym mówią słowa apokryfu Ewangelii według świętego Tomasza: „Ci którzy mają pełne ręce, dostaną,
innym zaś zostanie odebrany ostatni okruch tego co mają."
(L'Évangile selon Thomas, éditions Métanoia, 1974).
Przekierowanie